Pozytywne informacje dla turystów od kilku dni płyną z Turcji. Nie od dziś wiadomo, że to jeden z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych w biurach podróży w Polsce. Często znajduje się na podium razem z Egiptem czy Grecją. Zmianę, które wprowadzono tam 1 lutego 2026 roku, odczuje więc wiele osób. Chodzi o regulacje dotyczące doliczania dodatkowych opłat do rachunków w lokalach gastronomicznych.
Turcja bez uciążliwych opłat
Na wspomnianych opłatach najczęściej tracili turyści, w końcu to oni w trakcie urlopu niemal codziennie zachodzili do lokalnych kawiarni czy restauracji. Niezależnie od dnia i godziny musieli wydawać dodatkowe pieniądze za nakrycie stolika, przystawki czy serwis. Co gorsza, dowiadywali się o tym, dopiero gdy otrzymywali rachunek. Teraz ta praktyka już nie jest to dozwolona, a przestrzegania przepisów mają strzec służby.
Z zapowiedzi Tureckiego Ministerstwa Handlu wynika, że lokale mogą pobierać opłaty wyłącznie za pozycje zawarte w menu. Zasady te obowiązują na terenie całego kraju, a ich celem jest m.in. ochrona dóbr konsumentów i zapewnienie przejrzystości obowiązujących cen. Dobrowolne napiwki nadal pozostają mile widziane i każdy turysta może je zostawiać wedle własnego uznania.
Turyści będą chronieni
Co, jeśli podczas pobytu na wakacjach lub wiosennym city breaku do Turcji zauważycie, że ktoś wymusza na was zapłacenie za coś, o czym nie mieliście pojęcia? Władze Turcji przygotowały się na tę ewentualność i ostrzegają restauratorów. Na miejscu zapowiadane są m.in. regularne kontrole oraz mandaty. Kara za nieprzestrzeganie nowych zasad może wynieść do 150 tys. zł.
Gdy zostaniecie oszukani, najlepiej zachować kopię rachunku, ostrzec obsługę ustnie i zażądać zwrotu. Jeśli to nie pomoże warto złożyć skargę za pośrednictwem Systemu Skarg na Nieuczciwe Podwyżki Cen (HFA) Ministerstwa Handlu lub za pośrednictwem Infolinii Konsumenckiej ALO 175. Ponadto o zwrot można się ubiegać do Komisji Arbitrażu Konsumenckiego za pośrednictwem e-administracji.
Aktualnie na miejscu pojawiło się ryzyko, że po wprowadzaniu zakazu w wielu restauracjach zwyczajnie zostaną podniesione ceny. Temu też ma się przyglądać Ministerstwo Handlu. Takie działania nazwano „nieuczciwą praktyką handlową” i jeśli będą stosowane, mogą pojawić się nowe ograniczenia. „Ministerstwo Handlu nie tylko zapobiega pobieraniu dodatkowych opłat, ale także nie dopuści do obchodzenia przepisów innymi metodami” – napisano w oficjalnym komunikacie.
facebookCzytaj też:
W tych krajach taksówkarze oszukują najczęściej. Na pierwszym miejscu wakacyjny hit PolakówCzytaj też:
Samorządy zarobią miliony na turystach. Będzie nowa opłata
