W środę 11 lutego lokalny portal The Khmer Times poinformował o odnalezieniu historyka Adama Janusza Mielcarka, który zaginął podczas podróży po Kambodży w styczniu tego roku.
Adam Mielcarek odnaleziony
Mężczyzna stracił kontakt z rodziną 21 stycznia, po podróży z miasta Siem Reap do stolicy Kambodży, Phnom Penh. W poszukiwania natychmiast zaangażowali się jego bliscy, powiadomiono też służby konsularne i międzynarodowe organy ścigania.
Siostra 59-latka poinformowała, że mężczyzna cierpi na amnezję. „Został odnaleziony i jest w bardzo złym stanie. Został okradziony. Ktoś zabrał mu wszystko, w tym dokumenty, telefon, buty, a nawet okulary” – powiedziała. Okazało się, że intensywne rozpowszechnianie wizerunku zaginionego w sieci mogło uratować mu życie.
„Mieszkańcy zobaczyli jego zdjęcie w mediach społecznościowych i rozpoznali go w parku, więc skontaktowali się z nami. Schudł 15 kg i jest niedożywiony. Ledwo go rozpoznaliśmy. Obecnie przebywa w szpitalu” – przekazała siostra podróżnika.
Zapytaliśmy polskie MSZ o to, czy służby dyplomatyczne otrzymały informacje o odnalezieniu mężczyzny. „Służba konsularna zna sprawę, nie udziela jednak dalszych informacji ze względu na ochronę danych osobowych” – poinformowało „Wprost” Biuro Współpracy z Mediami resortu spraw zagranicznych.
Poszukiwania Polaka w Kambodży
Bliscy zamieszczali zdjęcia zaginionego w sieci, gdzie tylko się dało – w polskich grupach w Kambodży, a także w Wietnamie i Tajlandii, które podróżnik odwiedził wcześniej. O zaginięciu poinformowano policję w Wielkiej Brytanii, Kambodży i Polsce, Ambasadę RP w Bangkoku, Konsulat RP w Phnom Penh w Kambodży oraz Interpol.
Sygnał z telefonu komórkowego mężczyzny został namierzony 22 stycznia na rogu ulic 164 i 149 w Phnom Penh, a ostatni sygnał zarejestrowano 25 stycznia na ulicy 111, po czym telefon został wyłączony. Władze Kambodży zaapelowały do wszystkich osób, które mogą mieć informacje na temat ruchów mężczyzny w okresie zaginięcia, aby zgłosiły się i pomogły w śledztwie.
Czytaj też:
Ambasada wydała komunikat dla turystów. „Odradza się podróże, które nie są konieczne”
