Sześć „złotych klatek” na wodzie. Wojna uwięziła tysiące pasażerów

Sześć „złotych klatek” na wodzie. Wojna uwięziła tysiące pasażerów

Dodano: 
Mein Schiff 5 w Dosze
Mein Schiff 5 w Dosze Źródło: PAP/EPA / Hannibal Hanschke
Wojna uwięziła pasażerów gigantycznych wycieczkowców na Bliskim Wschodzie. Na razie tylko część z nich mogła wrócić do domu.

Wojna na Bliskim Wschodzie to nie tylko koszmar turystów, którzy nie mogą wydostać się z krajów ogarniętych konfliktem ani wrócić do domu z międzylądowaniem.

W portach regionu zagrożonego działaniami zbrojnymi utknęły także ogromne statki wycieczkowe, które obecnie stacjonują w Dosze (Katar), Abu Zabi (ZEA) i Dubaju (ZEA). Konflikt w Zatoce Perskiej, Zatoce Omańskiej i Cieśninie Ormuz sprawia, że wody stały się zbyt niebezpieczne do żeglugi, co australijski portal opisuje jako uwięzienie w „złotych klatkach”. W sumie chodzi o 6 statków.

Wycieczkowce utknęły w portach. Co z pasażerami?

CNN informowało, że od kilku dni w porcie w Dubaju cumuje MSC Euribia, 331-metrowy, 19-pokładowy wycieczkowiec. Ponad 5000 pasażerów zostało poinformowanych, że „mimo iż goście mogą wyjść na ląd, zdecydowanie zalecane jest pozostanie w obrębie terminalu statków wycieczkowych”.

„Słyszeliśmy głośne huki, widzieliśmy przechwycenie rakiet ze statku, ale wszystko to dzieje się w oddali” – powiedziała Lesley, turystka ze Szkocji w rozmowie z CNN Travel. Dodała, że wraz z partnerem czują się na statku bezpiecznie i czekają aż linia pozwoli na jego opuszczenie. Mają nadzieję, że uda im się wylecieć do Wielkiej Brytanii 7 marca. Przyznała, że „dziwność” sytuacji zbliża do siebie ludzi. Mimo to poniedziałkowa impreza taneczna na pokładzie zrobiła na niej „surrealistyczne” wrażenie.

Pasażerowie TUI wrócili do domu

Rejsy wstrzymał też grecki operator Celestyal Cruises. Średniej wielkości statek obsługiwany przez tę firmę – Celestyal Discovery cumuje w Dubaju, zaś w Dosze zatrzymał się jego siostrzany statek – Celestyal Journey. Operator ogłosił w mediach społecznościowych, że Celestyal Journey pozostanie w Katarze do 7 marca, a pasażerowie będą mogli pozostać na pokładzie lub zejść na ląd w Dosze.

Niemiecki przewoźnik rejsowy TUI ma w tym regionie dwa statki – Mein Schiff 5 w Dosze i Mein Schiff 4 w Abu Zabi. Części pasażerów udało się wrócić do domu. Specjalny lot linii Emirates z Dubaju do Monachium zabrał już do Niemiec 218 osób.

instagram

„Jesteśmy zależni od informacji od linii lotniczych, które decydują czy i kiedy loty powrotne będą możliwe” – informowało biuro TUI.

W niedzielę szczególnie niebezpiecznie zrobiło się blisko Mein Schiff 4, gdy w bezpośrednim sąsiedztwie statku uderzyły irańskie drony, a pasażerowie usłyszeli huk. Zabroniono im wychodzenia na pokłady zewnętrzne i polecono trzymać się z dala od okien. Nadal nie jest jasne, kiedy statki wypłyną z portów.

Czytaj też:
Polacy zawróceni z drogi na lotnisko. Zagrożenie dla planu ewakuacji
Czytaj też:
Nowa decyzja ws. połączeń na Bliski Wschód. LOT wydał komunikat

Opracowała:
Źródło: Wprost / People, CNN, 7news.au, stern.de, t-online.de