Polacy zawróceni z drogi na lotnisko. Zagrożenie dla planu ewakuacji

Polacy zawróceni z drogi na lotnisko. Zagrożenie dla planu ewakuacji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Samolot Enter Air leciał do Omanu
Samolot Enter Air leciał do Omanu Źródło: Shutterstock
Grupa około 200 Polaków miała nadzieję na powrót do kraju. Ze względów bezpieczeństwa pilot musiał zmienić trasę.

Niestabilna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie oznacza dużą niepewność dla Polaków, dla których zorganizowano plany ewakuacji. Wirtualna Polska informuje, że turyści, którzy mieli wrócić we wtorek z Omanu do Polski zostali zawróceni na schodach hotelu, choć przyjechał już po nich autobus na lotnisko.

Atak na port w Omanie. Turyści muszą czekać

Rano po turystów wyleciał samolot Enter Air z Warszawy do Salalah. Przed godziną 13 polskiego czasu minął Rijad w Arabii Saudyjskiej, ale pilot nagle zmienił trasę. Powodem było uderzenia drona w zbiornik paliwa w porcie Duqm w Omanie. Samolot wylądował w Egipcie, który jest teraz bezpiecznym korytarzem powietrznym między Europą a Półwyspem Arabskim.

„Władze zawiesiły wszystkie pozwolenia na eksploatację bezzałogowych statków powietrznych i szeroki zakres działań lotniczych ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa” – podał serwis Safeture, do którego turyści dostali dostęp. Lotnisko w Salalah ma być zamknięte do godziny 22:30 czasu lokalnego.

Grupa turystów doleciała do Omanu

Po weekendowym ataku USA i Izraela na Iran zaatakowany kraj podjął działania odwetowe wobec wielu bliskowschodnich państw. Polskie biura podróży zaczęły odwoływać wiele wycieczek na Bliski Wschód, m.in. do Omanu. Jednak nie wszystkie. Według Wirtualnej Polski przylot kolejnej grupy z Polski do tego kraju 2 marca wywołał zdumienie osób czekających na ewakuację. Biuro podróży Itaka informowało, że wyjazd „odbył się zgodnie z planem, bezpiecznym korytarzem powietrznym”. Ostatecznie po apelu resortu spraw zagranicznych we wtorek zdecydowało o odwołaniu kolejnych wycieczek.

„Nie lećcie tu. Wszyscy piszą że jest tu bezpiecznie, że to neutralny kraj, ale, jak widać, w tym czasie nie ma tu bezpiecznego kraju. Czytam fora, ludzie się zastanawiają, bo jak zrezygnują, to stracą pieniądze. Ja mogę dopłacić, aby ktoś nas zabrał” – powiedziała pani Małgorzata.

Polskie MSZ wprowadziło czwarty, najwyższy stopień zagrożenia w Omanie. Ministerstwo odradza wszelkie podróże w tym kierunku.

Aktualizacja. W środę 4 marca szef MSZ Radosław Sikorski informował, że w Omanie na powrót czeka 1428 osób, a ruch jest stopniowo rozładowywany przez samoloty czarterowe. Przestrzeń powietrzna nad Omanem pozostaje otwarta. Dzień wcześniej do Polski przyleciały 4 z 6 samolotów Enter Air i Al Arabya. Polacy wylądowali w Warszawie i w Pyrzowicach. 5 marca w Omanie wylądowały dwa samoloty wojskowe.

Czytaj też:
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. „Szukamy możliwości ich sprowadzenia”
Czytaj też:
Wakacje w Egipcie i Omanie zagrożone? Tak reagują polskie biura podróży

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska