Inwestycja, nad którą pracują Chiny, wkrótce zmieni życie milionów ludzi. Mowa o pomyśle stworzenia podwodnego tunelu pod Cieśniną Pohaj, między półwyspami Liaodong i Szantung. Dzięki tej budowie czas podróży między miastami Dalian i Yatai skróci się nawet o kilkanaście godzin. Obecnie, aby przedostać się z jednego miasta do drugiego, omijając Zatokę Pohaj, w drodze trzeba spędzić nawet dwadzieścia godzin. Nieco szybciej, bo w osiem godzin, na miejsce dostaniemy się promem. Podwodny pociąg będzie jednak bezkonkurencyjny – pokona tę trasę w niespełna godzinę. Niestety, trzeba będzie poczekać na niego co najmniej kilkanaście lat.
W Chinach zbudują podwodny pociąg
Prawie 27 mld dolarów – tyle może kosztować budowa najdłuższego, podwodnego tunelu świata, który w przyszłości powstanie we wschodnich Chinach. Choć na budowę wydano pierwsze pozwolenia, to nie jest inwestycja, której realizacja szybko zostanie poprowadzona do końca. Faktycznych efektów tego pomysłu można bowiem spodziewać się dopiero za 10-15 lat.
Warto jednak czekać – i w największym stopniu dotyczy to mieszkańców prowincji Liaodong i Szantung. Po otwarciu tunelu ich życie zmieni się bowiem diametralnie, bo podróż promem, która trwa obecnie osiem godzin, zostanie skrócona do niespełna godziny na pokładzie pociągu. Nowoczesne składy na odcinku 122 km będą poruszać się z prędkością 240 km na godzinę. „Prześcigną m.in. pociągi Eurostar, które osiągają prędkość zaledwie 160 km/h podczas przejazdu przez tunel pod kanałem La Manche” – pisze brytyjski The Mirror.
Budowa tunelu pod La Manche była zdecydowanie krótsza – trwała „zaledwie” sześć lat. Eurotunel po którym poruszają się pociągi ma długość 50 kilometrów.
Strefa narażona na trzęsienie ziemi
Na długość budowy wpływa także ryzyko trzęsień ziemi, które mogą wystąpić na tym obszarze. Specjaliści zapewniają, że tunel będzie wyposażony w najnowocześniejszą technologię bezpieczeństwa, obejmującą zaawansowane systemy wentylacji, czujniki konstrukcyjne i wyjścia awaryjne.
Czytaj też:
Złoty pociąg znaleziony? Poszukiwacz przerwał milczenie. „Nie dożyłbym następnego dnia”Czytaj też:
Wszyscy na to czekali. Po 20 latach polskie miasto odzyska pociągi
