Zakopane Nasze Miasto informuje o nowym pomyśle na przejście podziemne, które łączy Krupówki z placem pod Gubałówką. Jego stan techniczny od dawna pozostawia wiele do życzenia. Część płytek na schodach odpada, inne się ruszają.
Dodatkowo znaki wprowadzają pieszych w błąd – kierują ich do windy, która od dwóch lat jest nieczynna. Jest to spore utrudnienie dla osób z wózkami czy osób z niepełnosprawnością.
„Jak ludzie z wózkami lub na wózkach mają dotrzeć pod Gubałówkę?” – pytają w sieci turyści.
Przejście do placu pod Gubałówką. Jaki jest plan?
Pomysł na tę przestrzeń był omawiany na ostatniej sesji Rady Miasta. W planach jest modernizacja przejścia. Schody i windy mają zostać zastąpione pochylniami, które ułatwią poruszanie się osobom z ograniczoną mobilnością. W ten sposób całkowicie zmieni się dojście ze słynnego zakopiańskiego deptaku na Gubałówkę.
„Obecnie trwa przygotowanie projektu. Windy mają być zastąpione pochylniami. Remont będzie kosztować kilka milionów. Do końca roku zakończą się prace projektowe. Jest szansa na wykonanie w 2027-28 roku – zapowiedział wiceburmistrz Zakopanego Bartłomiej Bryjak.
Nowa atrakcja Zakopanego? To tylko pomysł
Radny Zbigniew Szczerba przedstawił nietypową koncepcję.
„Trzeba się zastanowić, czy przejście podziemne jest nam jeszcze potrzebne. Można zrobić przejście nadziemne, które będzie dodatkową atrakcją, a przejście podziemne przerobić na schron” – powiedział. Z takiej kładki nad ulicą Nowotarską mieszkańcy i turyści widzieliby rozpościerałby się widok na Gubałówkę, Krupówki i Tatry.
Wcześniej pod uwagę brana była inna, rewolucyjna koncepcja. „Ruch przenieść pod spód, a górą puścić pieszych. To rozwiązanie bardzo przyszłościowe. Wstępnie analizujemy możliwość przebudowy tego miejsca i przygotujemy taką koncepcję” – mówił TVP3 burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz.
Urzędnicy trzymają się planu modernizacji zniszczonego obiektu. Schody mają się zamienić w pochylnie już w przyszłym roku.
Czytaj też:
Turyści z nowego kraju w Zakopanem. „Doskonale odnajdą się na Krupówkach”Czytaj też:
Najlepsze jedzenie w Tatrach. To schronisko nie ma sobie równych
