31 marca to pierwszy dzień obowiązywania maksymalnej ceny detalicznej paliw. Jej wprowadzenie to efekt rządowego pakietu rozwiązań „Ceny Paliw Niżej”. – Zrealizowaliśmy obietnicę ulżenia polskim rodzinom w największym globalnym kryzysie cen paliw, który dotyka Polskę, Europę i cały świat. Od dziś, od północy, obowiązuje cena maksymalna, obniżka VAT i obniżka akcyzy do minimalnego poziomu – tak, aby kierowcy mogli odczuć prawdziwe wsparcie. 1,2 zł mniej na litrze diesla i litrze benzyny 98 w stosunku do wczorajszych cen to fakt – powiedział Miłosz Motyka, minister energii.
„Turystyka paliwowa” kwitnie w Polsce. „Przejechałem 50 km”
Obniżka cen paliw w Polsce skutkuje „turystyką paliwową”, a klientami polskich stacji – położonych przy zachodniej granicy – są coraz częściej niemieccy kierowcy. – W porównaniu do Niemiec benzyna jest tu tańsza o 40 eurocentów – mówił w rozmowie z Polsat News jeden z nich. – W Niemczech trzeba zapłacić 2,20 euro. Przejechałem 50 kilometrów po tańsze paliwo – dodał kolejny.
– Nie wykupili nas dzisiaj i nie wykupią nas teraz – skomentował z kolei polski kierowca i dodał, że jest zadowolony z decyzji ws. obniżki cen paliw. – Co będzie dalej, to zobaczymy – zakończył wątek.
Głos ws. „skutku ubocznego” obniżki paliw w Polsce zabrał minister energii. – Będziemy rozmawiali o tej koordynacji, tak aby nie dochodziło tutaj w krótkim odstępie czasu do dużych wahań cen. Gdy będziemy widzieli, że ta „turystyka paliwowa” zaburza podaż na naszych stacjach i takie informacje otrzymamy ze strony Orlenu, resortu aktywów państwowych czy ze strony innych podmiotów, nie wykluczamy podjęcia decyzji o ograniczeniu w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców – stwierdził Miłosz Motyka.
– Albo terytorialnego albo na terenie całego państwa, natomiast to są kolejne kroki. Na dzisiaj takiego ryzyka przerwania podaży nie widzimy – podsumował.
Czytaj też:
Inflacja w Polsce. Widać efekt wojny?Czytaj też:
Rząd pominął jedno paliwo przy obniżkach. Jest szansa na zmiany?
