Mieszkańcy i turyści na greckiej wyspie mogli poczuć się jak na Marsie. W środę 1 kwietnia niebo nad Kretą nagle przybrało odcienie czerwieni. Wszystko przez pył znad Sahary, przed którym niedawno ostrzegano także na Wyspach Kanaryjskich. Jak informują greckie media, krajobraz zmienił się także na Santorini, gdzie słynne białe domy na klifach wyglądały tak, jakby były pomarańczowe. Choć apokaliptyczne widoki zachęcały do robienia zdjęć, władze przypominały o ryzyku dla dróg oddechowych i zachęcały do pozostania w domach. Pogoda sprawiła, że niektóre loty zostały przekierowane.
Pył znad Sahary na Krecie
Obecność pyłu znad Sahary w południowej Europie nie jest niczym szczególnie zaskakującym. Zmiany w układzie wiatrów w ostatnich latach sprzyjają przemieszczaniu się mas powietrza z Afryki na północ. Kalima może występować więc nawet kilkanaście razy w roku. Wczoraj mieszkańców i turystów na Krecie, a także miliony internautów, zachwyciła jednak niezwykła skala tego zjawiska.
1 kwietnia na greckiej wyspie przez chwilę można było poczuć się jak na innej planecie. Zdjęcia opublikowane przez Reuters wyglądają, jakby nałożono na nie czerwony filtr. Widoczność w tej części Grecji była znikoma, a ludzie na ulicach nosili maseczki, by chronić się przed niekorzystnym wpływem pyłu na drogi oddechowe. Wcześniej władze zachęcały do pozostania w domach i hotelach oraz zamykania okien. Problem pojawił się nie tylko na Krecie, ale także na uwielbianej przez turystów Santorini.
Wpływ pyłu na loty do Grecji
Kalima sprawiła, że trzy międzynarodowe loty, które w środę miały wylądować na lotnisku im. Nikosa Kazantzakisa w Heraklionie, zostały przekierowane na alternatywne lotniska w Chanii, Atenach i Korfu. Niekorzystne warunki pogodowe uległy dodatkowemu nasileniu z powodu burzy Erminio, która przyniosła opady deszczu, burze i silne wiatry w całej Grecji.
Czytaj też:
Panika na ulicach i zawalone budynki. Silne trzęsienie ziemi w IndonezjiCzytaj też:
Zorza polarna nad Polską. Ekspert wskazuje, kiedy patrzeć w niebo
