Lato w Polsce ma być w tym roku wyjątkowo udane, co sprzyja rezerwacjom w nadmorskich kurortach. Spontaniczne wyjazdy staną trudne do zrealizowania. To, czego można się spodziewać zdradza Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej.
„Pomorze Zachodnie wiele lat pracowało nad tym, by stworzyć bazę hotelową, a także otoczenie turystyczne, które będzie przyciągać nie tylko w sezonie, ale i cały rok. Mamy się czym chwalić i turyści to dostrzegają. Mamy na ten sezon tysiące zapytań” – komentowała.
Dodawała, że w 2026 roku nad Bałtykiem może być ciężko o miejsca.
Nawet 23 miliony gości z zagranicy
Słoneczna pogoda i popularność polskich kurortów wpływa na to, że turyści z zagranicy przyjeżdżają tutaj coraz częściej. Kluczowe są też przystępne ceny i bezpieczeństwo. Już teraz goście masowo pojawiają się w Świnoujściu, Kołobrzegu, Międzyzdrojach czy w Rewalu i Pobierowie. Od niedawna hitem jest tam Hotel Gołębiewski o gigantycznych rozmiarach.
Zainteresowanie obiektami potwierdzał Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton. „Mamy najwięcej turystów z Polski, ale nie brakuje także Niemców, Czechów czy coraz częściej także Skandynawów” – komentował.
Polacy też nie zawodzą. Nawet 75 proc. mieszkańców naszego kraju planuje wyjazd wakacyjny z przynajmniej jednym noclegiem w Polsce, co potwierdza Anna Gardzińska, dyrektor biura Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
„Zachodniopomorskie razem z Małopolską i Pomorzem staje się mocną turystyczną trójcą w skali ogólnopolskiej. Mam też wrażenie, że osoby spoza naszego regionu mocniej doceniają wypoczynek nad Bałtykiem”– komentowała.
To ulubione kierunki
Aktualnie w rankingach prym wiedzie Świnoujście, odwiedzane co roku przez ponad 2,5 miliona turystów, ale przebojem ma być też Pobierowo. "Świnoujście może nawet wyprzedzić Sopot. Dla inwestorów to ważny wskaźnik pokazujący potencjał Pomorza Zachodniego" – mówił Andrzej Spychalski, dyrektor obiektu Wave Świnoujście.
To m.in. tam hotelarze pierwszy raz od lat mogą mieć do czynienia overbookingiem. „Znam historię naszych hotelarzy, którzy odsyłali klientów do innych hoteli, bo nie było już miejsc. Jeżeli pogoda dopisze, to będziemy mieli wspaniały sezon” – zapewnia Hanna Mojsiuk.
Przyszłość ma być jeszcze lepsza. „Bałtyk może stać się turystycznym supermocarstwem. Potrzebujemy jeszcze tylko aktywniejszej promocji poza Polską np. w Czechach, Bułgarii, Niemczech czy w krajach, które dzieli od naszego Bałtyku kilka godzin drogi samochodem” – prognozuje ekspertka.
Czytaj też:
Tyle Polacy wydadzą w tym roku na wakacje. Wymowne wyniki Czytaj też:
Gdzie Polacy polecą na wakacje? Ryanair pokazał, które kierunki dominują
