Nawet dla Niemców robi się tam za drogo. Nie chodzi o Chorwację

Nawet dla Niemców robi się tam za drogo. Nie chodzi o Chorwację

Dodano: 
Taras w Limone sul Garda
Taras w Limone sul Garda Źródło: Archiwum prywatne / Marzena Tarkowska
Niemieccy turyści narzekają na drożyznę we Włoszech. Hotelarze zauważyli, że nie są już tak chętni, by spędzać wakacje nad włoskim jeziorem.

Jezioro Garda to jeden z najpiękniejszych kierunków na podróż we Włoszech. Od lat jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc przez niemieckich turystów – kilka godzin podróży samochodem dzieli ich od idyllicznych widoków. Kierunek przyciąga zarówno osoby szukające wypoczynku na plaży, jak i miłośników aktywnego wypoczynku na górskich szlakach.

Wzrost cen nad Jeziorem Garda

To już kolejny rok, gdy turyści zastanowią się dwa razy nad wyborem tego miejsca. Niemieckie media szeroko rozpisują się o rosnących cenach nad jeziorem. W ostatnich latach nad jeziorem Garda otworzyło się kilka nowych pięciogwiazdkowych hoteli w okolicy, co wpłynęło na wzrost i przyciągnęło zamożnych wczasowiczów. Focus.de informuje, że liczba niemieckich turystów odwiedzających jezioro Garda spadła o 4,6 proc. w 2025 roku.

Hotelarze zauważyli zmiany już rok temu, o czym pisał włoski dziennik „Corriere del Veneto”.

„Wszędzie zbytnio wzrosły koszty i ceny. Nawet za pizzę czteroosobowa rodzina, która wcześniej wydawała 50 euro, teraz płaci dwa razy więcej. Zagraniczni goście jedzą wcześnie, wieczorem restauracje są pełne do godziny 22, a potem już nikogo nie widać” – tłumaczyła Virginia Torre, prezes stowarzyszenia zrzeszających hotelarzy z Lazise. Dodała, że gości z Włoch też jest mało – przyjeżdżają na weekend albo 2-3 dni.

„Zachodzi zmiana w turystyce: brakuje Niemców i Włochów, częściowo rekompensowana jest ona przez zwiększoną liczbę przyjazdów z Europy Północnej. Turyści z dalekiej północy nie są jednak przyzwyczajeni do stylu życia nas, Włochów czy Niemców, którzy w pewnym stopniu się do nas przyzwyczaili. Nie chodzą na aperitify ani na zakupy do sklepów, przesiadują głównie na kempingach” – wyjaśniał ubiegłego lata Fabio Pasqualini, prezes turystycznego „imperium” w Bardolino, na które składa się kilkadziesiąt pensjonatów, perfumeria i kawiarnia. W tym roku w rozmowie z focus.de wyraził jednak nadzieję, że goście z Niemiec odrobią straty, a Wielkanoc była dobrym prognostykiem.

Luksusowa turystyka nad Gardą kwitnie

Czy faktycznie to już głównie luksusowy kierunek? Stefania Lorenzoni, prezes Garda Unico, agencji zajmującej się promocją i marketingiem jeziora Garda przekonuje, że model hybrydowy jest możliwy.

„Stwierdzenie, że jezioro Garda stało się wyłącznie luksusowym celem podróży, byłoby nieprecyzyjne. Jezioro Garda to kierunek o bardzo szerokiej ofercie: oprócz pięciogwiazdkowych hoteli i najbardziej ekskluzywnych atrakcji, istnieje wiele innych kategorii noclegów, kempingów, ośrodków wypoczynkowych, agroturystyk, apartamentów, pensjonatów i innych opcji dla różnych grup turystów” – przekonywała w rozmowie z dziennikiem „Allgäuer Zeitung”.

Czytaj też:
To nie Karaiby, ale Włochy. 5 ukrytych perełek na wycieczkę
Czytaj też:
Pomyślisz, że to Włochy, a chodzi o Polskę. Wyjątkowe jezioro na letni wypoczynek

Opracowała:
Źródło: Wprost