Narodowy przewoźnik Hongkongu Cathay Pacific miał problemy podczas lotu nad Europą. Samolot, który leciał do Londynu w sobotę rano na krótko utracił kontakt z kontrolą ruchu lotniczego, gdy znajdował się po węgierskiej stronie granicy z Rumunią. Ten incydent spowodował ogłoszenie alarmu przez NATO i wdrożenie specjalnych procedur. Rejs CX257 tymczasowo przejęły należące do sojuszu myśliwce.
Poważny incydent lotniczy na granicy Rumunia-Węgry
Azjatyckie media piszą o poważnych problemach, jakich doświadczyli piloci samolotu linii lotniczych z Hongkongu podczas niedawnego lotu do Europy. Chodzi o rejs o numerze CX257 na trasie Hongkong – Londyn Heathrow, który został zakłócony przecinając przestrzeń powietrzną Rumunii. Do sytuacji doszło 4 lipca w godzinach porannych. Wówczas kapitan samolotu chwilowo stracił łączność z wieżą, co uruchomiło szereg procedur bezpieczeństwa. „W odpowiedzi sąsiednie Węgry poderwały myśliwce w ramach protokołów NATO dotyczących nadzoru przestrzeni powietrznej” – czytamy.
Łączność udało się jednak przywrócić wkrótce po przechwyceniu samolotu. Pasażerowie nie byli narażeni na niebezpieczeństwo i kontynuowali swoją podróż do Wielkiej Brytanii. Departament Lotnictwa Cywilnego Hongkongu traktuje jednak sprawę poważnie i zwrócił się do narodowego przewoźnika o przedstawienie dokładnego raportu ze zdarzenia. Na pokładzie samolotu Cathay Pacific znajdowało się 300 pasażerów.
NATO w gotowości
Eskortowanie obcego samolotu przez myśliwce NATO to standardowa procedura, gdy maszyna nie stosuje się do międzynarodowych przepisów lub narusza przestrzeń powietrzną. W Europie incydenty te najczęściej dotyczą rosyjskich samolotów zwiadowczych testujących gotowość sojuszu, lecz czasem wiążą się z pasażerskimi statkami po zgłoszeniach zagrożenia.
Czytaj też:
Samolot Ryanair nagle zmienił kurs. Pilot nadał kod 7700 Czytaj też:
Samolot zaginął u wybrzeży Pakistanu. Trwają poszukiwania załogi
