Trwają sezonowe przejazdy pociągiem Adriatic Express. Choć jak wskazują dane polskiego przewoźnika, zainteresowanie kursami do Rijeki jest znacznie wyższe niż w ubiegłym roku, w tak udanym sezonie również nie udało się uniknąć wszystkich problemów. Trudności pojawiły się na przykład 11 lipca, gdy skład utknął niedaleko granicy Słowenii z Austrią. Niestety nie była to ostatnia przesiadka tej nocy, bo na pasażerów czekały jeszcze trzy zastępcze pociągi. „Planowana 19-godzinna podróż wydłużyła się do niemal doby” – pisze „Fakt”.
Spędzili dobę w pociągu z Chorwacji
Przejazdy Adriatic Expressem nie są dla osób, które chciałyby znaleźć się na miejscu jak najszybciej. Pasażerowie, którzy chcą dotrzeć do Chorwacji drogą lądową muszą spędzić w drodze blisko dwadzieścia godzin. Tak długa podróż zdecydowanie może być przyjemna – pod warunkiem, że mamy do dyspozycji wygodne miejsce lub kuszetkę. Gorzej, jeśli na trasie wystąpią niespodziewane problemy, które wpłyną na komfort przejazdu.
Taki scenariusz przytrafił się pasażerom, którzy z Rijeki do Warszawy wracali 11 lipca. Wówczas pociąg został odwołany na odcinku Spielfeld-Straß – Graz. Pasażerowie musieli wysiąść z pociągu i kontynuować podróż specjalnym składem do Grazu. Tam czekał na nich pociąg Intercity „Porta Moravica”, który zawiózł ich do Czechowic-Dziedzic. Następnie ostatni już odcinek do Warszawy pokonali podstawionym składem PKP Intercity. Zamiast bezpośredniego pociągu było więc przesiadanie się i oczekiwanie na dworcach.
Przewoźnik zaopiekował się pasażerami
Podróżni przez cały czas znajdowali się pod opieką drużyn konduktorskich. „Zorganizowano także przejazdy zastępcze oraz honorowanie biletów w wybranych pociągach” – pisze „Fakt”. Poszkodowani pasażerowie otrzymali również napoje i posiłki podczas oczekiwania na dalszą część podróży. Tymczasem polski przewoźnik wystąpił do kolei słoweńskich i austriackich o wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.
Czytaj też:
Do Zakopanego nie tylko z PKP. W planach 7 nowych tras w Polsce Czytaj też:
Przewoźnik wyciągnął wnioski z problemów PKP. Taki ma plan na upały
