Powszechnie wiadomo, że wycieczka do Stanów Zjednoczonych oznacza przygotowanie sporego zapasu pieniędzy przeznaczonego wyłącznie na napiwki w restauracjach. Oczywiście nie wszędzie na świecie kultura „tipowania” jest tak ważnym elementem życia w społeczeństwie – przyjmuje się jednak, że w większości krajów, które odwiedzamy, po zjedzeniu smacznego posiłku warto jest zostawić napiwek w wysokości 10-20 procent wartości zamówienia. No właśnie – większości. Są bowiem na świecie miejsca, w których przekazywanie uznaniowej premii za obsługę nie jest powszechne, a może być nawet uznane za niegrzeczne.
Lecisz do Seulu albo Tokio? Tutaj nie musisz zostawiać napiwków
Japonia jest jednym z krajów, w których zostawianie napiwków nie należy do lokalnych zwyczajów. W restauracjach, hotelach czy taksówkach dodatkowe wynagrodzenie za obsługę nie jest oczekiwane, a w wielu przypadkach może wywołać zakłopotanie. Wynika to z przekonania, że profesjonalna i uprzejma obsługa jest standardem, za który klient już zapłacił, a nie usługą wymagającą dodatkowej nagrody. Jeśli więc po posiłku zostawimy na stole kilka monet lub banknotów, personel najprawdopodobniej zwróci nam pieniądze, sądząc, że po prostu o nich zapomnieliśmy. W niektórych, bardziej ekskluzywnych miejscach, opłata za obsługę może być już doliczona do rachunku. Podobnie jest w Korei Południowej.
Kultura napiwków w Europie
W Europie nie obowiązują jednolite zasady dotyczące napiwków. W wielu krajach pozostawienie kilku dodatkowych euro jest mile widzianym gestem, ale rzadko stanowi obowiązek. W państwach południowej Europy, takich jak Albania czy Chorwacja, napiwki są znacznie bardziej rozpowszechnione, a nawet oczekiwane. Często daje się je także kierowcom czy przewodnikom. We Włoszech spotkamy się za to z obowiązkowym coperto, czyli opłatą za nakrycie do stołu i obsługę.
Z kolei w krajach nordyckich, gdzie pracownicy gastronomii otrzymują zwykle wysokie wypłaty, dodatkowe wynagrodzenie za obsługę nie jest powszechnie oczekiwane. Ostatecznie w większości europejskich państw decyzja o zostawieniu napiwku zależy od klienta i jego zadowolenia z obsługi, a nie od sztywno obowiązujących zasad.
Czytaj też:
Rodacy za granicą nie potrafią się zachować? „Nie wpuszczać Polaków” Czytaj też:
Skarżył się na „paragon grozy” w smażalni. Nie przewidział finału
