Apulia, malowniczy region „w obcasie” włoskiego buta jest coraz chętniej wybierany przez turystów z Polski. Słynne plaże, turkusowa woda w morzu i rosnąca dostępność tanich lotów do Bari sprawiły, że…w 2026 roku Polacy wyprzedzili pod względem liczebności w prowincji Bari nawet gości z Włoch.
Polaków więcej niż Włochów
To ogromne zainteresowanie zauważyły włoskie media.
„Trend ten rozpoczął się po pandemii Covid i nasilił się w ciągu ostatnich dwóch lat, aż do sierpnia bieżącego roku, kiedy to liczba polskich turystów przewyższyła liczbę turystów włoskich, zajmując pierwsze miejsce” – zapowiada swój materiał włoska stacja TGR. Wzrost liczby odwiedzających potwierdzają także dane gminy na temat udzielonych noclegów (ich liczba w prowincji Bari wzrosła w sierpniu o 12,4 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym) oraz dane dotyczące opłaty klimatycznej.
Rolę odegrał też marketing szeptany i relacje w mediach społecznościowych. „Mieszka tu wielu Polaków, więc na Facebooku i w Internecie można znaleźć wiele rekomendacji na temat Apulii”– mówiła w materiale jedna z polskich turystek.
Polska przewodniczka Agnieszka Sumera zauważyła, że goście z naszego kraju są bardzo zainteresowani historią Bony Sforzy. Królowa Polski i wielka księżna litewska spędziła ostatni rok życia w Bari, gdzie na zlecenie Habsburgów została otruta i zmarła. Jest pochowana w Bazylice św. Mikołaja w tym mieście.
Bari jako baza wypadowa. Piękne plaże i perełka UNESCO
Miasto Bari jest też dobrą bazą wypadową do zwiedzania całego regionu. Turyści podróżują stamtąd pociągiem do pocztówkowej miejscowości Polignano a Mare, ze słynną kamienistą plażą Lama Monachile między wysokimi klifami. Niezwykły urok ma także położona na samym południu Apulii plaża Pescoluse. Słynie z czystego, białego piasku i turkusowego odcienia wody w morzu.
Popularną atrakcją Apulii są unikatowe domy trulli w Arberobello, ze stożkowatymi dachami z kamienia. Zostały one wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Czytaj też:
Zagraniczni turyści pokochali polskie miasto. Przylatują z Włoch i Chin Czytaj też:
„Mała Polska” w Hiszpanii. Tutaj można zamówić żurek na wakacjach
