Ograniczenia na plażach, konieczność rezerwacji miejsc. Te wakacje będą inne niż zwykle

Ograniczenia na plażach, konieczność rezerwacji miejsc. Te wakacje będą inne niż zwykle

Dodano: 
Sycylia
Sycylia Źródło: Unsplash
Tegoroczne wakacje na włoskim wybrzeżu będą wyglądały nieco inaczej niż dotychczas. Popularne wyspy zamierzają bowiem wprowadzić ograniczenia dla turystów. W ten sposób chcą chronić mieszkańców oraz tutejszą przyrodę.

Jeden z włoskich regionów – Bolzano-Południowy Tyrol – już w kwietniu zapowiadał, że zamierza w tym roku zastosować limity dla przyjezdnych. Wszystko dlatego, że w ostatnim czasie rejon cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co zakłóca spokój mieszkańców, a także zagraża środowisku. Wygląda na to, że za przykładem władz tego obszaru idą także dwie popularne włoskie wyspy.

W te wakacje Sycylia i Sardynia, które słyną z nieskazitelnych plaż i fluorescencyjnie błękitnych wód, wprowadzają ścisłe dzienne limity odwiedzających. Obejmie to przede wszystkim tutejsze plaże.

Sycylia i Sardynia wprowadzają ograniczenia dla turystów

Baunei, mała wioska we wschodniej Sardynii, już w poprzednich latach wprowadziła dzienne limity odwiedzających. W tym roku jednak zamierza je zaostrzyć. Dotyczyć to będzie także liczby plażowiczów, którzy do tej pory zjeżdżali tutaj odwiedzić jedną z najpiękniejszych plaż na świecie, znajdującą się w pobliżu Zatoki Orosei.

„Nasza kraina to głównie postrzępione, wysokie klify, na których żyją dzikie owce i jastrzębie, oraz zaledwie tuzin zatłoczonych plaż. Nie możemy pozwolić sobie na tysiące plażowiczów dziennie stłoczonych w jednym miejscu, bo jest to niezrównoważone” – powiedział CNN Stefano Monni, burmistrz Baunei.

Nowe zasady obejmą cztery plaże. Cala dei Gabbiani i Cala Biriala mają teraz dzienny limit 300 odwiedzających, Cala Goloritze 250 osób, a Cala Mariolu, największa z plaż, ma dzienny limit 700 osób.

Osoby odwiedzajace Cala Goloritze, do której można dotrzeć tylko pieszo lub łodzią, będą musieli zapłacić za wstęp tutaj 6 euro (ok. 30 zł).

Warto pamiętać też o tym, że trzeba będzie zarezerwować miejsce we wszystkich wymienionych wyżej lokalizacjach. Trzeba to zrobić za pośrednictwem aplikacji o nazwie Cuore di Sardegna co najmniej 72 godziny przed wizytą. Opłatę za wstęp do Cala Goloritze można uiścić online lub gotówką przy wejściu. Lokalne władze zaznaczają, że taka opłata pomoże sfinansować nadzór, parking oraz utrzymanie ścieżek i toalet na plaży.

Na Cala Mariolu, która jest jedną z najsłynniejszych plaż na Sardynii, już teraz obowiązuje opłata w wysokości 1 euro za pasażera łodzi lub zacumowanego tutaj promu.

Warto dodać, że wybrzeże Baunei każdego lata odwiedza około 300 tys. turystów. Dlatego trzeba wprowadzić limity.

Zatłoczone plaże we Włoszech

La Pelosa jest jedną z najpiękniejszych i najbardziej zatłoczonych plaż we Włoszech. W szczycie sezonu jej piaski zamieniają się w jeden wielki labirynt ręczników i plażowiczów, a kąpiel w tutejszych pięknych wodach zwykle wiąże się z przeskakiwaniem między niezliczonymi nadmuchiwanymi materacami.

„Ograniczyliśmy liczbę turystów na La Pelosa do 1500 dziennie i wprowadziliśmy opłatę w wysokości 3,5 euro (ok. 16 zł). Rezerwacji i płatności można dokonać na przeznaczonej do tego stronie internetowej” – mówi burmistrz Stintino, Rita Limbania Vallebella.

Przy okazji wspomniał on słoneczny sierpniowy dzień, kiedy władze miasta naliczyły, że w tutejszych wodach pływa ok. 38 tys. turystów. Prowadzi to do zanieczyszczeń, a także niszczenia środowiska. Dlatego też wprowadzono nie tylko ograniczenia, ale również kary za pewne działania. Wyprowadzanie tutaj psów, palenie papierosów czy kradzież piasku są surowo zabronione, tak jak i używanie ręczników na plaży. Grzywny zaczynają się od 100 euro.

„Na La Pelosa dozwolone są tylko maty. W przeciwieństwie do mokrych ręczników, piasek się do nich nie przykleja. Najlepiej stosować te wykonane z naturalnych materiałów” – dodaje Vallebella.

Rezerwacje z wyprzedzeniem

Na sycylijskiej wyspie Lampedusa również wprowadzono ograniczenia turystyczne. Dzięki czystym, błękitnym wodom plaża Isola dei Conigli była wielokrotnie nazywana przez podróżników jedną z najpiękniejszych na świecie. Przybywało tu jednak tyle ludzi, że trzeba było coś z tym zrobić.

Według lokalnego radnego Totò Martello ponad 1500 osób odwiedzało plażę – miejsce składania jaj przez żółwie karetta –każdego dnia przed wprowadzeniem ograniczeń.

„Liczba ta została teraz zmniejszona o połowę, do 350 osób rano i 350 później. Trzeba też rezerwować tu miejsce" – mówi Martello.

Ci, którzy się tu opalają, muszą przestrzegać określonego „kodeksu plażowego”, który zachęca odwiedzających do pozostania na miejscu opalania, a leżaki i pływające zabawki są zabronione. Hałas należy tu ograniczyć do minimum.

„Lato może być trudne. Mieszka tu około 6700 osób, ale w czasie wakacji ląduje tu ponad 200 tysięcy turystów. Staje się nie do zniesienia dla środowiska i nie do życia” – mówi Filippo Mannino, burmistrz Lampedusy.

Co o tym sądzicie?

Czytaj też:
Ostrzeżenia przed wakacjami w europejskim kraju. Jest tu problem z hotelami
Czytaj też:
Grecja, Turcja i nie tylko. Ruszają nowe trasy z polskiego lotniska

Opracowała:
Źródło: CNN