Tajlandia, bo o tym miejscu mowa, to kraj, który od lat przyciąga turystów z Polski i innych krajów świata. Szczyci się egzotyką, rajskimi plażami, pyszną kuchnią, zabytkami i noclegami w przystępnej cenie. Ci, którzy planują tam polecieć, muszą uważać na nowe oszustwo. Na nieświadomych podróżnych czeka niemała pułapka.
Groźne oszustwo w Tajlandii
Sprawa dotyczy stron internetowych, które mają udawać oficjalne rządowe. Jako że od 1 maja 2025 przed podróżą do Tajlandii obowiązuje wypełnienie Thailand Digital Arrival Card (TDAC), czyli cyfrowej karty wjazdowej, konieczne jest uzupełnienie danych przez oficjalny portal. Okazuje się, że oszuści coraz częściej tworzą fałszywe strony i wyłudzają pieniądze.
Z informacji publikowanych przez bangkokpost.com, powołującego się na dane urzędu imigracyjnego wynika, że nabiera się już co 10 turysta. Problem pojawił się względnie niedawno, bo dopiero po rewolucji i wprowadzeniu TDAC, który zastąpił tradycyjny papierowy formularz TM.6. Niektórzy wypełniają dane i płacą za rejestracje na nieoficjalnych stronach, choć rejestracja do TDAC nie wiąże się z żadnymi kosztami. Jak podkreśla rzecznik tajlandzkiego urzędu imigracyjnego, major Choengron Rimpadee: „Każda strona domagająca się opłaty nie ma powiązań z rządem Tajlandii”. Innych ostrzega także Polak.
Cyfrowe karty wjazdowe. Na to trzeba uważać
Przed podróżą do Tajlandii należy wiedzieć, że rejestracja Cyfrowej Karty Przyjazdu (TDAC) jest obowiązkowa, bezpłatna i może zostać dokonana wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych kanałów. Autoryzowanym jest jedynie: tdac.immigration.go.th lub główna witryna Biura Imigracyjnego, która udostępnia zweryfikowany link i kod QR do platformy.
Podróżnym zaleca się dokonanie rejestracji co najmniej 3 dni przed przyjazdem. Dzięki temu władze mają czas na przetworzenie informacji i wysłanie potwierdzenia e-mailem. To wszystko pomaga skrócić czas oczekiwania przy stanowiskach imigracyjnych.
Tajskie władze oznaczyły już wiele fałszywym stron, wśród nich znalazła się m.in. tdac.info, reklamująca usługi pomocy w zakresie dokumentów, oraz ivisa.com.
Choengron ostrzegł, że dane osobowe podawane na takich stronach mogą być wykorzystywane w niewłaściwy sposób i narażać nas m.in. na kradzież tożsamości.
Czytaj też:
Setki oszukanych turystów na Booking.com. Uważaj nie tylko w ferieCzytaj też:
Tak oszukują turystów w Egipcie. Ten sposób jest zupełnie nowy
