Nie chodzi o Rumunię, Liechtenstein czy Monako, choć one też nie są wybierane przez turystów tak często jak Włochy, Grecja czy Hiszpania. Okazuje się, że najrzadziej podróżujemy do Mołdawii. Kraj położony w międzyrzeczu rzek Dniestr i Prut i graniczący z Rumunią oraz Ukrainą wciąż pozostaje przez wielu nieodkryty.
Mołdawia najrzadziej odwiedzana w Europie
Według najnowszych danych, na które powołuje się portal turystyka.wp.pl w 2025 r. Mołdawię odwiedziło 525 tys. osób, co stanowi tylko niewielki wzrost rok do roku – o. 10 proc. Znacznie lepiej wypadają m.in. Litwa czy Macedonia Północna.
Kraj nie ma dostępu do morza, ale oferuje piękne krajobrazy i wiele zabytków. Szczyci się m.in. tradycją winiarską i posiada największe podziemne piwnice winne na świecie (np. Cricova i Mileștii Mici). Poza lokalnymi przysmakami na turystów czekają: Orheiul Vechi, czyli skalny kompleks klasztorny z XIII wieku, targ Piața Centrală czy Soroca – miasto znane z twierdzy i „cygańskiej górki”. Warto odwiedzić też Park Narodowy Orgiejów.
Zalety miejsca podkreślała m.in. Ewelina Karczewska-Stasik z Travelplanet.pl. „To kraj jedyny w swoim rodzaju. przyjazna atmosfera, pyszne jedzenie i muzyka sprawiają, że chce się tu wracać” – komentowała. Dodawała, że mimo wielu atrakcji i dobrych połączeń Polacy wciąż często omijają ten kraj.
Turyści mogą liczyć na tanie loty
Zastanawiając się nad nieoczywistym kierunkiem na city break czy dłuższy urlop, warto pamiętać, że do Mołdawii dotrzecie bardzo łatwo. Stolicą kraju jest Kiszyniów, a do niej bezpośrednio latają tanie linie z Warszawy i Wrocławia. Ceny biletów często zaczynają się od 89 zł w jedną stronę.
Kraj najlepiej zwiedzać przy pomocy lokalnych środków transportu, takich jak marszrutki. Innym rozwiązaniem są prywatne taksówki wypożyczane na cały dzień – najbardziej się opłaca jeśli podróżujecie większą grupą.
Czytaj też:
To miejsce warto odwiedzić zimą. „Spokojna alternatywa dla zatłoczonych kurortów”Czytaj też:
Najlepszy kierunek na urlop w Europie. Lot z Polski trwa tylko 2 godziny
