Trzecie największe jezioro w kraju znika. Branża turystyczna w opałach

Trzecie największe jezioro w kraju znika. Branża turystyczna w opałach

Dodano: 
Jezioro Velence na Węgrzech
Jezioro Velence na Węgrzech Źródło: Shutterstock / feelthedrone
Duże jezioro położone 40 km od stolicy powoli wysycha. Katastrofa dla turystyki wydaje się nieunikniona.

Linia brzegowa Jeziora Velence cofnęła się już o kilka metrów. Czy trzeci pod względem powierzchni zbiornik Węgier, położony około 40 kilometrów od Budapesztu, czeka ekologiczna katastrofa? Jak wskazują eksperci, już tego lata poziom wody może spaść do 30 centymetrów. „Do dramatycznej sytuacji doprowadziły długotrwała susza, brak opadów i dekady złego zarządzania zasobami wodnymi. Zagrożone są ekosystem jeziora i lokalna turystyka” – pisze Euronews.

Jezioro Velence znika w oczach

W połowie maja poziom wody jeziora Velence w miejscowości Gárdony osiągnął krytyczny poziom. Jak podał burmistrz miejscowości Pál Árpád Eötvös, lustro znajdowało się zaledwie 10 centymetrów powyżej najniższego odnotowanego w historii poziomu. Już w czerwcu może jednak przekroczyć ten poziom. „Najgorętsze miesiące dopiero przed nami. Bez obfitych opadów poziom wody może obniżać się o pół centymetra dziennie i spaść do około 30 cm do końca lata” – czytamy. Jedną z najważniejszych przyczyn obecnego stanu rzeczy, poza czynnikami klimatycznymi, jest osuszanie terenów podmokłych pod rolnictwo.

Cios dla turystyki

Coraz niższy poziom wody Velence na pewno uderzy w lokalną turystykę. Choć sezon już się zaczął, wiele firm zdecydowało się tymczasowo zawiesić oferowane usługi. Część właścicieli wypożyczalni łodzi motorowych czy żaglówek przeniosła się już nad pobliskie jezioro Balaton, gdzie sytuacja w poprzednich latach również nie wyglądała najlepiej. Zmiany w Velence odczuwają także ryby i ptaki, które stopniowo tracą swoje naturalne siedlisko. Płytsza woda ma również tendencje do szybszego nagrzewania, co przyspiesza zakwit glonów i znacznie pogarsza jakość wody.

Niestety uzupełnienie niedoborów wodą z innych zbiorników retencyjnych nie jest obecnie możliwe, bo tamte zasoby są już wykorzystywane jako magazyn wody pitnej. Minister środowiska Laszlo Gajdos będzie więc musiał znaleźć inne wyjście z tej trudnej sytuacji.

Czytaj też:
Polskie jezioro znika. Latem już go nie będzie
Czytaj też:
To najdziwniejsze jezioro świata. Powierzchnia przypomina skórę słonia

Opracowała:
Źródło: euronews.com