Polskie uzdrowisko urzeka turystów. Ten naród wyjątkowo chętnie je odwiedza

Polskie uzdrowisko urzeka turystów. Ten naród wyjątkowo chętnie je odwiedza

Dodano: 
Piwniczna-Zdrój, zdjęcie ilustracyjne
Piwniczna-Zdrój, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Curioso.Photography
Piwniczna-Zdrój przyciąga nie tylko turystów z Polski. Aż 30 proc. gości to osoby z sąsiedniego państwa. Co wyróżnia uzdrowisko?

Piwniczna-Zdrój to uzdrowisko, które określa się jako perełkę na mapie Małopolski. – Żyjemy w zgodzie z rytmem natury. W Polsce i Europie wiele uzdrowisk straciło swój klimat przez gęstą zabudowę. Zaletą Piwnicznej jest to, że będąc w jakimkolwiek hotelu czy pensjonacie, po wyjściu widzimy góry, lasy i szlaki turystyczne. Nie straciliśmy uroku – mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Tomasz Michałowski, burmistrz Piwnicznej-Zdroju. Co ciekawe, miasto zajęło pierwsze miejsce w rankingu COOLCITY Index 2026.

To perła wśród uzdrowisk w Polsce. Te atrakcje przyciągają turystów

Obecnie w realizacji lub na etapie przetargów jest kilkanaście europejskich inwestycji, które wzbogacą ofertę miasta. – Za 2-3 lata będę mógł powiedzieć, że jesteśmy spełnionym uzdrowiskiem – prognozuje Tomasz Michałowski. Jak podaje Radio Zet, chodzi m.in. o takie przedsięwzięcia jak: Park Zdrojowy, remont i budowę wież widokowych, budowę Muzeum im. Danuty Szaflarskiej czy remont domu kultury.

Turyści obecnie chętnie odwiedzają Muzeum Regionalne, a także stawiają na aktywny wypoczynek, korzystając z rowerów elektrycznych, co jest możliwe dzięki rozbudowie odpowiedniej infrastruktury. Wiele osób szuka też wytchnienia w kompleksie basenowym. – Baseny cieszą się ogromnym zainteresowaniem, nie tylko wśród Polaków – około 30 proc. gości jest ze Słowacji. Możemy się pochwalić najcieplejszą wodą na całej Sądecczyźnie, jeżeli chodzi o otwarte baseny. Zwłaszcza nad ranem bywa tak, że temperatura wody jest nawet wyższa niż temperatura powietrza, dochodzi do 31 st. C – wskazuje burmistrz Piwnicznej-Zdroju.

To będzie „koło zamachowe” dla uzdrowiska? Burmistrz prognozuje

Dla uzdrowiska niezwykle ważne jest też to, aby było dobrze skomunikowane. Tomasz Michałowski wskazał, że „momentem przełomu będzie dokończenie budowy linii kolejowej Podłęże – Piekiełko”.

– Do Nowego Sącza dojedzie się w niespełna godzinę, a stamtąd do nas jest już 15-20 minut drogi. To może być kołem zamachowym, bo jeżeli z Krakowa będzie się dało dojechać w godzinę i 15 minut, to spowoduje, że będziemy mogli liczyć na większy napływ turystów z Małopolski, którzy będą chcieli przyjechać na weekend – podsumowuje Michałowski.

Czytaj też:
Polskie uzdrowisko przyciąga tłumy. To raj dla rodzin z dziećmi i seniorów
Czytaj też:
Polskie miasto z tytułem najlepszego w Europie. To je wyróżnia

Źródło: WPROST.pl / RadioZET.pl