Hit sprzedaży na straganach. To najważniejszy gadżet w upalne dni

Hit sprzedaży na straganach. To najważniejszy gadżet w upalne dni

Dodano: 
Stragan z pamiątkami, zdjęcie ilustracyjne
Stragan z pamiątkami, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / marekusz
Co kupują turyści, gdy z nieba leje się żar? Okazuje się, że magnesy czy pluszaki nie cieszą się już taką popularnością.

Turyści odwiedzający kurorty na Mazurach na początku wakacji mogą liczyć na naprawdę piękną pogodę. Nie brak jednak głosów, że w ostatnich dniach jest po prostu zbyt gorąco. Jak Polacy radzą sobie z upałem? Fakt.pl pisze, że ze straganów coraz częściej znikają gadżety, które jeszcze do niedawna kupowali nieliczni. „Rozkładane wachlarze wyprzedały się błyskawicznie” – relacjonuje sprzedawczyni z Giżycka.

Wachlarze hitem straganów

Tę pamiątkę chcą mieć wszyscy – plastikowy lub drewniany wachlarz, najlepiej z nazwą miejscowości lub unikalnym wzorem. Popularnością cieszy się szczególnie nad jeziorami. Jak zwracają uwagę sprzedawcy z warmińsko-mazurskiego, jeszcze do niedawna zainteresowanie wachlarzami nie było spektakularne. W modzie były za to pluszaki czy magnesy. Upał jednak szybko wymógł na turystach zmianę zakupowych preferencji. W ostatnich dniach widać także, że goście chętniej niż na zakupy na świeżym powietrzu udają się do klimatyzowanych pomieszczeń.

Wyższe opłaty uderzą w turystów

Piękna pogoda ma swoją cenę. Jak podaje Fakt.pl, rachunki w restauracjach i barach w tym roku są wyższe. Goście mogą spodziewać się również podwyżek opłat za parkowanie. Z większymi wydatkami muszą liczyć się także osoby wypożyczające jachty. „Za dobę postoju samochodu osobowego trzeba zapłacić aż 60 zł” – czytamy. Zapłacą także za prysznice, które do tej pory były dla nich darmowe.

Jak będzie wyglądała pozostała część sezonu? Na razie sytuacja już wygląda zdecydowanie lepiej niż w lipcu 2025 roku, kiedy goście mazurskich hoteli mogli liczyć tylko na pięć naprawdę słonecznych i ciepłych dni. „Nasz region żyje z turystyki, ale tylko wtedy, gdy dopisuje pogoda. W tym roku dominowały krótkie, weekendowe wizyty” — mówił we wrześniu ubiegłego roku burmistrz Mikołajek, Piotr Jakubowski. Liczba odwiedzających spadła wówczas nawet o 40 procent.

Czytaj też:
Idealne miejsce na kajaki w centrum Polski. Nowoczesny tor i piękne widoki
Czytaj też:
Wakacje nad Bałtykiem coraz droższe. Rodziny zapłacą nawet 10 tys. zł

Opracowała:
Źródło: fakt.pl/mazury24.eu/PAP/Polsat News