Tak tanich wakacji w Zakopanem dawno nie było. „Jakby na przekór”

Tak tanich wakacji w Zakopanem dawno nie było. „Jakby na przekór”

Dodano: 
Zakopane, zdjęcie ilustracyjne
Zakopane, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Dmitri T
Zmiany cen wakacji w Zakopanem są bezprecedensowe w perspektywie ostatnich kilkunastu lat. Mamy dobre wieści dla turystów.

Jak podaje „Gazeta Krakowska”, dotychczasowa strategia wielu przedsiębiorców na Podhalu, opierająca się na zasobnych portfelach gości z Półwyspu Arabskiego, musi zostać poddana poważnej korekcie – w odniesieniu do aktualnej sytuacji międzynarodowej. Ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie liczba rezerwacji z tamtego kierunku znacząco spadła. To z kolei oznacza, że właściciele różnych obiektów muszą liczyć się z tym, że mniej turystów ich odwiedzi, a także, że muszą skupiać się na walce walce o klienta z Polski i Europy Zachodniej.

Tak tanich wakacji w Zakopanem jeszcze nie było? „Jakby na przekór wszystkiemu”

Dariusz Galica, który regularnie współpracuje z hotelami i pensjonatami, uważa, że obecne zmiany cen są bezprecedensowe w perspektywie ostatnich 15 lat. – Warto rozważyć przyjazd na początku wakacji do Zakopanego, ewentualnie ostatni tydzień sierpnia, bo wtedy te ceny są najbardziej atrakcyjne. Natomiast jeżeli ktoś może zrobić sobie urlop na przykład w czerwcu, wtedy skorzysta z super ofert pozasezonowych – mówi w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. Jak wskazuje, spadek cen w maju i czerwcu – w porównaniu do 2025 r. – wynosi nawet 30 proc.

– W wielu miejscach ceny usług poszły w górę, a ceny w Zakopanem, jakby na przekór wszystkiemu, w dół – podkreśla Galica.

Zmniejszające się stawki widać np. w ofercie domków wolnostojących oraz apartamentów, które wybierały rodziny z krajów arabskich. – Domków w przeciągu ostatnich kilku lat, od pandemii, przybyło na Podhalu 300 proc., więc siłą rzeczy tutaj najbardziej właściciele odczuwają tę konkurencję cenową. W tej chwili te ceny są bardzo zbliżone do dużych apartamentów. Jeżeli mówimy o dużym apartamencie, który wynajmuje się w cenie 500 zł za dobę, domek często kosztuje na przykład 600 zł – wylicza Emilia Glista z agencji Joint System. Jak dodaje, brak turystów z Bliskiego Wschodu oznacza wolne miejsca w obiektach z najwyższej półki, których właściciele będą zmieniać ceny, aby były skrojone na „portfel europejski”.

Czytaj też:
To uzdrowisko ma najczystsze powietrze w Polsce. „Jesteśmy Zakopanem północy”
Czytaj też:
Uzdrowisko z XIX wieku dostało drugie życie. Może wygrać ogólnopolski konkurs

Źródło: WPROST.pl / gazetakrakowska.pl