Jedna z największych atrakcji uzdrowiskowych Inowrocławia wciąż pozostaje niedostępna dla odwiedzających. Miasto ogłosiło właśnie przetarg na kompleksową modernizację niecek tężni solankowych. To ważny krok na drodze do przywrócenia pełnej funkcjonalności obiektu, jednak na razie nie wiadomo, kiedy kuracjusze i turyści ponownie będą mogli korzystać z jego walorów.
Remont tężni w Inowrocławiu. Jest przetarg
Tężnie solankowe od lat są symbolem Inowrocławia i jednym z najważniejszych punktów na mapie lokalnego uzdrowiska. Każdego roku przyciągają tysiące osób szukających relaksu oraz korzyści zdrowotnych płynących z inhalacji naturalnym aerozolem solankowym. Stan techniczny części infrastruktury sprawił jednak, że konieczne okazało się przeprowadzenie gruntownej modernizacji.
Władze miasta ogłosiły właśnie przetarg na kompleksową przebudowę. Podkreślają, że „inwestycja ma rozwiązać problemy na długie lata, a nie jedynie doraźnie maskować skutki zużycia infrastruktury”.
– Wiemy, jak ważne są tężnie dla mieszkańców i kuracjuszy. Rozumiemy emocje oraz oczekiwanie na ponowne uruchomienie obiektu, jednak przy tak poważnych uszkodzeniach nie można ograniczyć się do doraźnych napraw. Kompleksowy remont jest po prostu niezbędny, aby tężnie mogły służyć mieszkańcom oraz gościom naszego miasta przez kolejne lata. Nie chcemy działać doraźnie i półśrodkami, jak miało to miejsce w latach poprzednich – tłumaczył Arkadiusz Fajok, prezydent Inowrocławia.
Tężnie w Inowrocławiu nadal zamknięte. Jest ważny krok ws. remontu
Choć informacja o przetargu została przyjęta jako krok w dobrym kierunku, wśród mieszkańców i osób planujących pobyt w uzdrowisku nie brakuje frustracji. Wielu zwraca uwagę, że remont trwa już od dłuższego czasu, a brak konkretnej daty zakończenia prac utrudnia planowanie wizyt.
Na razie magistrat nie jest w stanie wskazać terminu ponownego uruchomienia obiektu. Urzędnicy przypominają, że procedura wyboru wykonawcy dopiero się rozpoczęła.
– Obecnie jesteśmy na etapie ogłoszenia przetargu. Jako urząd działamy zgodnie z obowiązującymi procedurami i terminami wynikającymi z przepisów prawa, dlatego cały proces wymaga czasu. Wnioski można składać do 8 czerwca. Następnie nastąpi ich analiza, wybór wykonawcy, podpisanie umowy i dopiero wtedy możliwe będzie rozpoczęcie realizacji zadania – tłumaczą przedstawiciele urzędu miasta.
Te wyjaśnienia nie uspokoiły części internautów, którzy swoje oburzenie wyrażali w postach zamieszczanych w mediach społecznościowych. „Zatem ile lat to potrwa? Konkretnie: kiedy tężnia będzie już nie tylko atrapą? Bo co to za uzdrowisko bez tężni?” – dopytywał pan Andrzej. „Zwykle przetarg rozpisuje się, gdy instalacje jeszcze działają. Wtedy można dopiąć wszystko na ostatni guzik, znając datę wejścia ekipy i zamknąć temat. Natomiast tutaj kompletnie to zepsuto, psując sezon wszystkim” – ocenił pan Przemysław.
Czytaj też:
Solna tęcza w sercu Europy. To dlatego turyści z Polski wracają tu po latachCzytaj też:
Hiszpania skrywa „ogród Europy”. Przyciąga smakoszy z całego świata
