Przejazd pociągiem za 15 tys. zł, trekking za 6 tys. zł. Oto najdroższe atrakcje turystyczne na świecie

Przejazd pociągiem za 15 tys. zł, trekking za 6 tys. zł. Oto najdroższe atrakcje turystyczne na świecie

Dodano: 
Helikoptery pod Himalajami
Helikoptery pod Himalajami Źródło: Shutterstock
Zespół jednego z zagranicznych serwisów przeszukał cały świat, by znaleźć najdroższe atrakcje turystyczne. Cena numeru jeden nie mieści się w głowie. Zobaczcie, ile goście są w stanie zapłacić za niesamowite wrażenia podróżnicze.

Ostatnio pisaliśmy o prawdopodobnie najdroższych wakacjach na świecie. Firma Go2Africa przygotowała bowiem ofertę, w której zawarła wszystkie marzenia osób wybierających się na safari do Afryki. Za przyjemność zwiedzenia 6 krajów podczas 24-dniowej wyprawy zapłacimy „jedyne” 696 tys. zł. Będzie to jedyna taka wycieczka w życiu z bardzo ograniczoną liczbą miejsc. I nie mamy wątpliwości co do tego, że znajdą się chętni, by za nią zapłacić i na nią wyjechać.

A zastanawialiście się, za które atrakcje turyści płacą na świecie najwięcej? DailyMail przygotowało listę różnych aktywności dostępnych na różnych kontynentach. Chęć skorzystania z którejkolwiek znacznie uszczupli nasz domowy budżet. Wciąż jednak nie brakuje osób, które się na takie atrakcje decydują.

Najdroższa atrakcja turystyczna kosztuje 59,9 tys. dolarów

Ludzie za zwiedzanie świata i doświadczanie rozrywki są w stanie zapłacić naprawdę dużo. Kosztowne loty balonem, przejażdżki eksluzywnymi wagonami pociągu czy trekking z gorylami cieszą się coraz większym zainteresowaniem, ale ich cena może zaskoczyć. Które z tego typu aktywności są najdroższe?

Niekwestionowanym numerem jeden w tym zakresie jest lot na biegun południowy. Koszt takiej wycieczki w obie strony to 59,9 tys. dolarów (ok. 240 tys. zł). Koszt obejmuje wyżywienie i zakwaterowanie w namiocie na Antarktydzie przez sześć do siedmiu dni. Loty odbywają się z Punta Arenas w Chile. Po kilkudniowym zwiedzaniu okolicy Union Glacier Camp, samolot narciarski zabiera gości do najbardziej wysuniętego na południe punktu na Ziemi. Jest to niezwykle unikatowa atrakcja, gdyż naprawdę niewiele osób może sobie na nią pozwolić.

W czołówce drogich atrakcji znajduje się również przelot helikopterem na nowojorskie lotnisko JFK. Za 5 minut podróży przyjdzie nam zapłacić... 195 dolarów (ok. 800 zł). Taki transfer z lotniska i na lotnisko organizuje firma Blade, która doskonale zdaje sobie sprawę z tego, z jakimi korkami przychodzi się mierzyć mieszkańcom amerykańskiej metropolii. Na gości podróżujących z lotniska do miasta na przylotach będzie czekał ktoś z zespołu Blade, który przewiezie ich luksusowym samochodem do prywatnego terminalu helikopterów. Co ciekawe, usługa ta cieszy się zainteresowaniem i pozytywnymi opiniami klientów.

„Od chwili, gdy dotarłem do niesamowitej poczekalni, do sprawnego lotu i nienagannej obsługi, była to niezapomniana podróż. Usługa Blade przekroczyła wszelkie moje oczekiwania, oferując luksusową i bezproblemową podróż” – napisał jeden z turystów na Tripadvisorze.

W Nowym Jorku można skorzystać z jeszcze jednej atrakcji za 200 dolarów. The Edge City Climb oferuje tu bowiem w tej cenie wspinaczkę po zewnętrznej stronie wieżowca znajdującego się ponad 400 metrów nad ziemią. Turyści następnie wychylają się i patrzą w dół z najwyższej platformy zewnętrznej w Nowym Jorku. Zanim uczestnicy przystąpią do „zabawy”, przechodzą kompleksową odprawę dotyczącą bezpieczeństwa i zakładane są im specjalnie zaprojektowane pasy bezpieczeństwa i kombinezony. Wspinający się nie mogą mieć przy sobie telefonów, ale instruktor robi im zdjęcia i nagrywa filmy. Na koniec można też nabyć jedno ze zdjęć oprawione w ramkę za 20 dolarów.

Jakie są najdroższe atrakcje turystyczne na świecie?

DailyMail zebrało większość najdroższych atrakcji i utworzyło z nich specjalną mapę. Jakie aktywności się na niej znalazły?

  • Skok na bungee w Nowej Zelandii za 309 dolarów (ok. 1200 zł) – chętni skaczą z wysokości 134 m.
  • Trekking z gorylami w Rwandzie za 1500 dolarów (ok. 6 tys. zł) – to jeden z punktów, który znajduje się na liście marzeń wielu podróżników. Podobnych rozrywek można szukać w Ugandzie i Kongo. Turyści podczas takiego trekkingu zbliżają się do jednego z bardzo zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt. Opisują to doświadczenie często jako „wycieczkę życia”.
  • Wizyta w Giraffe Manor w Nairobi – od 875 dolarów (ok. 3,5 tys. zł). Giraffe Manor w Nairobi w Kenii jest domem dla stada żyraf Rothschildów, które należą do najrzadszych na ziemi. Projekt mający na celu ich uratowanie rozpoczął się w rezydencji w 1974 roku, kiedy wnuk szkockiego hrabiego Jocka Leslie Melville'a i jego amerykańska żona Betty kupili okazałą posiadłość. Później tego samego roku przenieśli dwie zagrożone żyrafy Rothschildów na ten teren. Obecnie żyje tu już trzecie i czwarte pokolenie tych zwierząt. Oprócz stada żyraf posiadłość gości także dużą rodzinę guźców, egzotycznych ptaków i nieuchwytnego kozła. Na możliwość wizyty tutaj czeka się bardzo długo, bo atrakcja ta jest niezwykle popularna i jednocześnie ograniczona. Cena noclegu zaczyna się od 875 dolarów.
  • Przejazd luksusowym pociągiem British Pullman w Wielkiej Brytanii z 3780 dolarów (ok. 15 tys. zł). Jedna z najfajniejszych wycieczek kolejowych w Wielkiej Brytanii ma formę zagadki dot. morderstwa w niedawno odrestaurowanym brytyjskim Pullmanie z 1951 roku. Zabytkowy pociąg odjeżdża ze stacji Victoria w Londynie rano i wraca tego samego popołudnia. Za 3780 dolarów otrzymuje się bilet, który zapewnia miejsce w pociągu, szampana, pięciodaniowy obiad, upominki, bukiet kwiatów i przekąski. W trakcie podróży uczestnik rozwiązuje zagadkę morderstwa.
  • Wycieczka helikopterem na Mount Everest w Nepalu za 1350 dolarów (5,4 tys. zł). Dla turystów, którzy chcą znaleźć się blisko Everestu bez wielodniowego żmudnego trekkingu, istnieje wiele możliwości. Liczne firmy oferują przeloty helikopterem na dużych wysokościach, aby można było podziwiać najwyższą górę świata w pełnej krasie. Np. Global Holidays Adventure z siedzibą w Katmandu oferuje przelot helikopterem na Everest za 1350 dolarów. Czterogodzinna wycieczka obejmuje także widoki z lotu ptaka na wiele innych wysokich gór, w tym Lhotse i Changtse. „Nie powiem, że to najtańsza atrakcja turystyczna, ale każdy grosz jest jej warty” – napisał jeden z turystów, który odbył taki lot z rodziną w 2022 roku.
  • Doświadczenie omakase w Nowym Jorku za 950 dolarów (ok. 3,8 tys. zł). W Nowym Jorku znajduje się ekskluzywna restauracja z trzema gwiazdkami Michelin, która specjalizuje się w doświadczeniu, jakim jest omakase. Jest to japońska uczta, sposób serwowania dania, jakim jest sushi. Tutaj można spróbować aż 26-posiłkowego menu, które składa się z kawałków sushi wielkości kęsa. Sushi opracował szef kuichni Masa Takayama. Miejsca przy ladzie, gdzie goście mogą obserwować kucharzy w akcji, kosztują od 950 dolarów za osobę, ale posiłek i napoje nie są wliczone w cenę. Fotografowanie i filmowanie w restauracji jest zabronione, a goście proszeni są o „ograniczenie ilości używanych zapachów, aby nie zakłócać wrażeń innych gości”.
  • Nurkowanie z rekinami w klatkach w RPA za 200 dolarów (ok. 800 zł). Oprócz zapierających dech w piersiach krajobrazów i światowej klasy wina, nurkowanie z rekinami to kolejny powód, dla którego co roku do Republiki Południowej Afryki przybywają tłumy turystów. Rekiny zazwyczaj gromadzą się u wybrzeży podczas najzimniejszych miesięcy w Republice Południowej Afryki, czyli od maja do października. Biuro podróży G Adventures oferuje wspaniałą wycieczkę „na białego rekina” z Kapsztadu za 200 dolarów.
  • Wycieczka na zorzę polarną na Alasce za 140 dolarów (ok. 560 zł). Obserwowanie zorzy polarnej to dla wielu pozycja na liście marzeń. Poza Skandynawią i Islandią to właśnie Fairbanks na Alasce jest uważane za jedno z najlepszych miejsc na świecie do oglądania zorzy polarnej, ponieważ znajduje się bezpośrednio pod owalem zorzy polarnej. Oznacza to, że obszar ten znajduje się blisko biegunów magnetycznych Ziemi, co zapewnia większe prawdopodobieństwo zobaczenia zjawiska. Alaska Tours oferuje wieczorną wycieczkę z widokiem na zorzę polarną od 140 dolarów za osobę. Pięciogodzinna podróż rozpoczyna się o 22:00, a pasażerowie proszeni są o „ciepłe ubranie się”, aby móc stać na zewnątrz i oglądać wyjątkowy spektakl.
  • Wycieczka z przewodnikiem po Pałacu Buckingham w Londynie za 116 dolarów (ok. 460 zł) – trwa ona 1,5 godziny i odbywa się przy udziale przewodnika.
  • Alcatraz za kulisami, San Francisco, 109 dolarów (ok. 435 zł). Sześćdziesiąt lat temu jedno z najbardziej ponurych więzień na świecie zamknęło na dobre wszystkie swoje 378 cel. Mowa o Alcatraz, położonym na skalistym zboczu, zaledwie jedną milę od San Francisco. Przez 29 lat pełniło funkcję więzienia i przez ten czas przetrzymywano w nim kilku najniebezpieczniejszych amerykańskich przestępców, w tym Ala Capone i George’a „Machine Gun” Kelly’ego. W 1972 roku Alcatraz zostało dodane do nowo utworzonego Narodowego Obszaru Rekreacyjnego Golden Gate i zostało otwarte dla publiczności w 1973 roku jako obiekt historyczny. Dziś dawne więzienie przyjmuje rocznie ponad 1,5 miliona gości. Bilety wyprzedają się niemal codziennie, czasem z tygodniowym wyprzedzeniem.
  • Lot balonem w Albuquerque za 189 dolarów (ok. 755 zł).
  • Warner Bros. Studio Deluxe Tour w Londynie za 200 dolarów (ok. 800 zł) – to gratka dla miłośników Harry'ego Pottera. Byliśmy tam, uważamy, że jest warta każdych pieniędzy. Prócz możliwości pogłaskania Hardodzioba i zajrzenia do kociołków Severusa Snape'a, można napić się tutaj kremowego piwa lub też zobaczyć, jakiej wielkości była komórka pod schodami, w której mieszkał Harry.
  • Degustacja i zwiedzanie Veuve Clicquot w Reims za 267 dolarów (ok. 1067 zł) – to coś dla miłośników szampana. Mogą zwiedzić XIII-wieczną winnicę Veuve Clicquot w regionie Szampanii i przy okazji popróbować wykwintnych produktów tu robionych.
  • Pływanie z mantami na Malediwach za 250 dolarów (ok. 1000 zł).
  • Wizyta VIP w Graceland w Memphis za 200 dolarów (ok. 800 zł) – mowa o wycieczce w posiadłości króla rock'n'rolla Elvisa Presleya.

Czytaj też:
5 miast, które będą królowały w 2024 roku. Są piękne, tanie i nie ma tu tłumów
Czytaj też:
„Swarzewskie palmy” zachwycają o każdej porze roku. Mija się je w drodze nad Bałtyk

Opracowała:
Źródło: Daily Mail