Niecodzienny widok w Tatrach. Rodzina niedźwiedzi biegła przez Dolinę Kościeliską

Niecodzienny widok w Tatrach. Rodzina niedźwiedzi biegła przez Dolinę Kościeliską

Dodano: 
Dolina Kościeliska
Dolina Kościeliska Źródło: Unsplash / Maksym Harbar
Popularnym tatrzańskim szlakiem przechadzały się cztery niedźwiedzie. Turyści byli zszokowani udostępnionym w internecie filmem.

To miał być spokojny spacer Doliną Kościeliską w słoneczny, marcowy dzień. Nagle spacerowiczom na popularnym tatrzańskim szlaku ukazała się rodzina niedźwiedzi. Mama z trzema młodymi biegła po ścieżce i na całe szczęście nie zwróciła uwagi na ukrytych między drzewami turystów. Nagranie z Tatrzańskiego Partu Narodowego trafiło do internetu i zszokowało innych miłośników górskich wędrówek.

Rodzina niedźwiedzi w Tatrach

Wraz z początkiem marca niedźwiedzie wybudziły się z zimowego snu. Tej wiosny turyści już kilkukrotnie sygnalizowali, że widzieli brunatne „misie” na tatrzańskich szlakach. Wczoraj pewnej grupie udało się zobaczyć aż cztery niedźwiedzie i to z naprawdę bliskiej odległości. „Byliśmy świadkiem tego, co widzicie, był dreszczyk emocji, strach i piękno natury! Nie zapomnimy do końca życia! Pozdrawiamy ekipę, która uczestniczyła w tym z nami i wysłała filmik” – napisał pod filmem udostępnionym przez serwis Tatromaniak jeden z turystów. To właśnie on i jego towarzysze natknęli się w czwartek na rodzinkę niedźwiedzi. Mama i jej trzy młode biegły samym środkiem Doliny Kościeliskiej i na szczęście zignorowały ukrywających się pomiędzy drzewami ludzi. Choć sam filmik wygląda bardzo wesoło, napędził strachu zarówno obecnym na trasie jak i licznym komentującym.

Turyści są przerażeni

Internauci nie kryli swojego przerażenia. „Jeszcze trochę takich filmików i będę bała się chodzić po tatrzańskich szlakach” – pisze jedna z osób. Niektórzy uważają, że niedźwiedzi jest w rzeczywistości więcej, niż mówią o tym oficjalne dane. „Nie jadę już w Tatry, właśnie przez niedźwiedzie.(...) W zeszłym roku miałem bliskie spotkanie z misiem, a jeżdżę w góry od 40 lat” – czytamy. Trudno zignorować uzasadniony strach przed potężnym drapieżnikiem. Chociaż istnieje wiele zasad, które pomogą nam zminimalizować ryzyko ataku zwierzęcia, nigdy nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć zachowania dzikich osobników. Nie powinniśmy jednak zrezygnować z górskich wędrówek w obawie przed zagrożeniem. Śmiertelne przypadki ataków wciąż należą do rzadkości.

Czytaj też:
Niedźwiedź zaatakował w centrum miasta. Drapieżnik ranił 5 osób
Czytaj też:
W górach zabito potencjalnie niebezpiecznego niedźwiedzia. Ludzie zaczęli protestować

Opracowała:
Źródło: Instagram / tatromaniak.pl