Polski kurort sparaliżowany przez turystów. Odpowiedzieli na krytykę

Polski kurort sparaliżowany przez turystów. Odpowiedzieli na krytykę

Dodano: 
Szczyrk
Szczyrk Źródło: Shutterstock
Szczyrk w Beskidzie Śląskim od lat ma problem z korkami. Narciarze nie zgadzają się jednak z apelem dotyczącym darmowego transportu.

Położony w Beskidzie Śląskim Szczyrk to jeden z najpopularniejszych kierunków w Polsce na zimowy wypoczynek. Od lat zmaga się jednak z problemem zakorkowanych ulic w czasie zwiększonego napływu turystów.

Darmowy parking w Szczyrku. Ważny apel do turystów

Problemem zajęło się Radio Bielsko. „Turyści sami powodują korki. Nie pamiętają o darmowym parkingu i skibusach” – czytamy w artykule na ten temat. Przypomniano, że miasto już kilka lat temu przygotowało infrastrukturę dla turystów. Na terenie dawnego kempingu Skalite funkcjonuje centrum przesiadkowe, przy wjeździe do Szczyrku od strony Bielska-Białej. Samochód można zostawić na bezpłatnym parkingu i przesiąść się do komunikacji zbiorowej. Mimo to turyści wolą dojazd swoim autem pod same wyciągi.

Narciarze nawet nie potrzebują biletu. Pomiędzy centrum przesiadkowym Skalite a głównymi punktami narciarskimi w Szczyrku kursują darmowe skibusy z oznaczeniem GOPASS. Komunikacja działa już od 25 grudnia, a ze skibusów mogą korzystać narciarze, snowboardziści i mieszkańcy miasta. Działa też strona i aplikacja z rozkładem, skibusszczyrk.kiedyprzyjedzie.pl.

Dlatego burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy zaapelował o korzystanie z tych wygodnych opcji. „Zapraszam wszystkich do Szczyrku i do korzystania z bezpłatnego parkingu, jest tam dostępna bezpłatna komunikacja” – mówił.

Narciarze odpowiedzieli

Narciarze odpowiedzieli na apel o korzystanie ze środków transportu zbiorowego.

„Parking – fajnie, że powstał, (...) natomiast w zimie to się zupełnie nie sprawdza. Jaką ja mam korzyść jako narciarz, że przesiądę się do busa, który jedzie tak samo jak kolumna samochodów?” – mówi pan Marcin, były mieszkaniec Szczyrku. Pojawił się też zarzut, że 120 miejsc parkingowych nie rozwiązuje problemu.

Ruch samochodowy w Szczyrku odbywa się główną drogą przecinającą miejscowość.

„Znajdujemy się w stosunkowo wąskiej dolinie, dlatego nie jesteśmy w stanie wybudować tutaj żadnej dodatkowej drogi, bo nie ma na to miejsca. Na dodatek w sezonie czy w weekendy przez nasze miasto przejeżdżają setki samochodów, wracających z sąsiedniej Wisły, gdyż kierowcy starają się ominąć tamtejsze korki i w ten sposób korkują naszą drogę” – mówił w 2024 roku w rozmowie z z PortalSamorzadowy.pl burmistrz Antoni Byrdy.

Czytaj też:
Obcokrajowiec odwiedził Tatry. Tego się nie spodziewał
Czytaj też:
Problemy z dotarciem do znanego kurortu. „To jest masakra, nie można przejechać”

Opracowała:
Źródło: Radio Bielsko, Portal Samorządowy