Nie chodzi o odległy rewir świata gdzieś na Karaibach czy Hawajach. Ograniczenia turystyczne chcą wprowadzić Baleary na, które składają się takie wyspy jak: Majorka, Ibiza, Minorka czy Formentera. Europejczycy, w tym Polacy znają je bardzo dobrze, a niektórzy już na początku tego roku planują wakacje w tych miejscach. Pojawił się pomysł, który zasmuci podróżnych. Roczny limit ma się zmniejszyć do 17,8 mln osób.
Chcą limitów na Balearach
Gdy nadchodzi taki moment, że liczba przyjezdnych do danego miasta jest większa niż suma mieszkańców, pojawia się problem. Zwracają na to uwagę, przede wszystkim lokalne władze, ale też właściciele mieszkań czy domów. Codzienne życie, zwłaszcza w szczycie lata staje się bardzo kłopotliwe, a kolejki do barów czy restauracji nie do zniesienia. To m.in. z tego powodu na znanych hiszpańskich wyspach mają zajść zmiany. Restrykcje od dawna wprowadzane są już m.in. na Wyspach Kanaryjskich.
Pomysł wprowadzenia limitów turystów jest na razie rozważany, jednak wiele wskazuje na to, że może wejść w życie. Zmiany proponuje hiszpańska partia PSOE, a nowe limity oznaczałyby zmniejszenie ruchu turystycznego do takiego, jaki odnotowywano w 2023 roku. To aż ponad milion turystów mniej niż aktualnie – w 2025 roku odnotowano 19 mln osób.
Te wyspy są w najgorszej sytuacji
Najbardziej obleganymi pośród wysp Balearów są Majorka i Ibiza – szczególnie w sezonie letnim. W tym czasie w mieście dochodzi m.in. do paraliżów komunikacyjnych przez problemy z transportem czy zawyżania cen nieruchomości.
Nowe limity pozwalające na wjazd dla maksymalnie 17,8 mln osób dotyczyć mają całego archipelagu, a to nie wszystko. Dodatkowo ma się pojawić możliwość ustalania osobnej maksymalnej liczby turystów dla każdej z czterech wysp. Ponadto w przyszłości ma dojść do ograniczania liczby miejsc noclegowych i zaostrzenia walki z nielegalnym najmem mieszkań.
Aktualnie prace nad zmianami są w fazie projektowej i potrzebna jest akceptacja lokalnego parlamentu. Pomysł budzi sprzeciw niektórych polityków, którzy obawiają się spadków zysków branży hotelarskiej. Trudno przewidzieć, kiedy i czy propozycję wejdą w życie. Wiele ma się wyjaśnić po miejscowych wyborach, do których dojdzie w maju 2027 roku.
Czytaj też:
Nowy system dla turystów na Maderze. Opłaty na ponad 30 szlakach Czytaj też:
Limity to nie koniec. Turyści zapłacą za piękną europejską atrakcję
