Tysiące podróżnych z całego świata, w tym Polaków, utknęło na Bliskim Wschodzie, próbując wrócić do domu. Niektórzy przewoźnicy, w tym Etihad i Emirates, wznowili wybrane połączenia, podczas gdy LOT przedłużył czasowo zawieszenie swoich lotów. Obecnie polski przewoźnik nie obsługuje rejsów do Dubaju do 6 marca, do Rijadu do 8 marca i do Tel Awiwu do 18 marca
Wakacje w 2026 roku będą droższe. Ceny biletów idą w górę
Podczas konferencji w Warszawie Michael O’Leary, szef Ryanaira, podkreślił, że nawet po zakończeniu konfliktu zainteresowanie podróżami do krajów Zatoki Perskiej może przez długi czas pozostawać niskie. Jeśli natomiast wojna się przedłuży, konsekwencje dla lotnictwa i turystyki będą jeszcze bardziej dotkliwe
Już teraz widać skutki rosnących cen ropy, które niebawem odbiją się na cenach biletów. Najbardziej dotknie to przewoźników z Bliskiego Wschodu, jak Emirates, Etihad, Qatar Airways czy Air Arabia, którzy zbudowali swoje huby w Dubaju, Abu Zabi, Ad-Dauha i Rijadzie. Te miasta stały się kluczowymi punktami przesiadkowymi dla podróżnych z Europy do Azji.
Według Mariusza Piotrowskiego z portalu Fly4free, konflikt może zmienić układ sił na trasach międzykontynentalnych. Linie z regionu Zatoki Perskiej mogą stracić pozycję lidera, podczas gdy przewoźnicy chińscy mogą zyskać dzięki korzystaniu z przestrzeni powietrznej nad Rosją.
„Ryanair największym wygranym”
W Europie natomiast wzrośnie zainteresowanie krótszymi lotami, co również może podnieść ceny biletów i wycieczek. – W przypadku linii z Europy wygranym będzie ten, kto zamówił najwięcej paliwa na przyszłość po ustalonej cenie. Chodzi o hedging. Podwójnie skorzystać może Ryanair. Ma zakontraktowane dużo paliwa na najbliższe dwa lata. Dodatkowo linia zyska w czasie wakacji, bo skupia się na lataniu po Europie – tłumaczył ekspert w rozmowie z „DGP”.
Bez względu na to, jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie, branża turystyczna i lotnicza musi przygotować się na wzrost kosztów wyjazdów zagranicznych. Na razie trudno oszacować, jak wysokie będą podwyżki.
Czytaj też:
Polka wściekła się po tym, co spotkało ją w Abu Zabi. „To jakiś cyrk”Czytaj też:
Rainbow Tours z pilnym komunikatem dla turystów. Chodzi o podróże do Omanu
