Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała gigantyczny chaos w podróżach, nie tylko dla krajów objętych konfliktem i operujących tam linii lotniczych. Działające w Polsce biura podróży wstrzymały sprzedaż wycieczek także do tych państw, do których loty odbywają się przez porty lotnicze w regionie. Takie decyzje podjęły m.in. TUI i ITAKA.
„Bezpieczeństwo naszych klientów pozostaje dla TUI Poland absolutnym priorytetem. W związku z obecną sytuacją wstrzymaliśmy sprzedaż oferty do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Omanu i na Sri Lankę do 30.04.2026. Dodatkowo wyłączone ze sprzedaży są przeloty liniami Emirates, Etihad Airways oraz Qatar Airways, które wykorzystują porty przesiadkowe w tym regionie” – powiedziała „Wprost” Natalia, przedstawicielka biura TUI Poland.
Bezpieczne kierunki na wakacje. Europa zyskuje
W przypadku wycieczek odwołanych z powodu wojny biura podróży oferują klientom pełny zwrot środków lub możliwość zmiany kierunku podróży. Turyści przeglądają oferty wakacji w krajach, które nie graniczą ze stronami konfliktu.
„Obecnie obserwujemy rosnące zainteresowanie innymi kierunkami, przede wszystkim Wyspami Kanaryjskimi oraz Maltą. Z kolei w nadchodzącym sezonie letnim widzimy zwiększone zainteresowanie wakacjami w Grecji, Bułgarii oraz Hiszpanii” – dodała przedstawicielka biura.
„Jednocześnie klienci nadal mają dostęp do szerokiej oferty wyjazdów do wielu innych miejsc wypoczynku. W przypadku części kierunków możliwe są przeloty z przesiadką w innych portach lotniczych, m.in. we Frankfurcie, Helsinkach czy Stambule” – informuje TUI.
Biuro podróży Itaka też zauważyło zmiany.
„Wzrosło zainteresowanie kierunkami europejskimi – Hiszpanią z Wyspami Kanaryjskimi, Maderą, wyspami Morza Śródziemnego (w tym Majorka, Sycylia, Kos), a także Wyspami Zielonego Przylądka czy Zanzibarem” – przekazała „Wprost” Danuta Korwin Małaczyńska, kierownik ds. reklamacji z Centrum Obsługi Klienta Itaki.
Egipt nie odstrasza
Analitycy z hiszpańskiej firmy Mabrian przewidują zmiany w preferencjach turystów z powodu trwającego konfliktu z Iranem i kreślą kilka scenariuszy. Z badania nastrojów na dużych rynkach wyjazdowych (w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech i Stanach Zjednoczonych) wynika, że turyści są skłonni wybierać kraje bliżej domu, nie tylko w Europie. Zainteresowanie Brytyjczyków przesuwa się w stronę Malty, Maroko i Czarnogóry. Dla Niemców priorytetowe mają być Maroko i Grecja.
„W popycie europejskim pojawia się również inny zauważalny trend: Egipt nadal cieszy się popularnością wśród podróżnych z Niemiec, Włoch i Francji, jednak popyt ten jest nadal silnie uzależniony od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie” – czytamy w analizie.
Czytaj też:
Turyści rezygnują z wakacji na słonecznej wyspie. Choć „była i jest bezpieczna”Czytaj też:
Nagły wzrost rezerwacji do kilku krajów. Ryanair zauważył zmianę
