Myśląc o potężnych lub najpopularniejszych wodospadach świata przed oczami mamy m.in. Niagarę, Tugela, Iguazú, Yosemite Falls czy nawet Wodospady Plitwickie w Chorwacji. Największą perłą na tle ich wszystkich jest jednak Salto Angel w Wenezueli. Przez wiele lat pozostawał w ukryciu, dziś znany jest jako najwyższy ze wszystkich.
Najwyższy wodospad Salto Angel
Ten, kto miał okazję udać się w okolice Salto Angel, zwrócił uwagę nie tylko na rozmiar wodospadu, ale też jego magiczny wymiar. Spoglądając na jego wodę, ma się wrażenie, że to tylko para, gdyż spada z tak dużej wysokości, że zamienia się w mgłę. Wszędzie czuć zapach czystego powietrza, widać skały i dziką naturę. Tam można poczuć się wyjątkowo małym, nawet będąc podróżnikiem z ogromnym doświadczeniem.
Najwyższy wodospad na świecie w Wenezueli mierzy 15 razy więcej niż Niagara, a dokładniej 979 metrów, oraz i 807 m swobodnego spadku. Znajduje się na rzece Rio Gaujaw Parku Narodowym Canaima w regionie Gran Sabana w stanie Bolívar i jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Jego wody spływają z pionowej ściany płaskowyżu Auyán-tepui i tworzą wąską strugę – zwłaszcza w porze suchej. W porze Salto Angel deszczowej wygląda znacznie potężniej i tworzy zupełnie inny klimat.
Przez lata był skrywany
Wodospad nazywany najwyższym na świecie został odkryty przez Jamesa Angela w 1933 roku. To właśnie od jego nazwiska, miejsce przyjęło swoją nazwę. Jak donosi portal historynet.com, mężczyzna był wielkim poszukiwaczem przygód i właśnie to doprowadziło go do długo skrywanego sekretu ziemi.
Celem podróżnika było znalezienie rzeki ze złotem w wenezuelskiej dżungli, ostatecznie natrafił na potężny wodospad, do którego mają dziś dostęp naukowcy i turyści. Co ciekawe odkrycie mężczyzny zostało potwierdzone dopiero kilka lat później po tym, jak tam dotarł.
Osoby, które zainteresowane są odkryciem tego miejsca, powinny je odwiedzić w porze deszczowej, czyli między czerwcem a listopadem. Jest to możliwe w ramach zorganizowanej wycieczki z Canaimy. Zwykle konieczne jest pokonanie kilku etapów trasy – lot awionetką, kilkugodzinna wyprawa łodzią motorową rzeką Carrao i Churún oraz trekking przez dżunglę do punktu widokowego. Warto pamiętać, że to jedna z głównych atrakcji Wenezueli.
Czytaj też:
Odwiedziłam kraj wulkanów i elfów. Tutaj polski słychać na każdym krokuCzytaj też:
Skrywają się w sercu gór i czekają na turystów. Oto wyjątkowe wodospady w Polsce
