Ryanair zadowolony z wyroku sądu. Pasażer spędzi 10 miesięcy w więzieniu

Ryanair zadowolony z wyroku sądu. Pasażer spędzi 10 miesięcy w więzieniu

Dodano: 
Samolot Ryanair
Samolot Ryanair Źródło: Facebook
Sąd w Bristolu ogłosił wyrok dotyczący pasażera Ryanaira. Agresywny mężczyzna poniesie surowe konsekwencje.

Agresywne zachowanie na pokładzie samolotu może spotkać się z surowymi konsekwencjami. Przekonał się o tym pasażer Ryanair, który przez swoje zachowanie podczas jednego z rejsów z Polski wkrótce trafi do więzienia. Linia lotnicza z zadowoleniem przyjęła wyrok sądu, który skazał mężczyznę na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. „Mamy nadzieję, że ten wyrok będzie stanowił dodatkowy środek odstraszający przed zakłócaniem porządku podczas lotów, tak aby zarówno pasażerowie, jak i załoga mogli podróżować bezpiecznie w komfortowych warunkach” – komentuje Alicja Wójcik-Gołębiowska, Head of Comms CEE&Baltics w Ryanair.

Nie tylko zakaz lotów. Pasażera Ryanaira czeka gorsza kara

Pasażerowie, którzy uważają, że za złe zachowanie na pokładzie może ich spotkać co najwyżej grzywna czy zakaz korzystania z usług konkretnego przewoźnika, będą zaskoczeni. Przełomowy wyrok Sądu Koronnego w Bristolu pokazuje, że agresywnych podróżnych mogą spotkać naprawdę przykre konsekwencje, które będą miały wpływ na ich na życie jeszcze długo po podróży.

W przypadku pasażera, który 11 listopada 2025 r. podróżował rejsem FR5518 z Krakowa do Bristolu, problemy zaczęły się jeszcze w strefie wolnocłowej. Tam mężczyzna dokonał zakupu alkoholu, który następnie mimo zakazu spożywał na pokładzie samolotu. Pracownicy linii, którzy zwracali mu uwagę i starali się wyegzekwować posłuszeństwo, zostali obrzuceni obelgami. Pasażer odmawiał także zapięcia pasów. Po przylocie do portu docelowego na miejscu pojawiła się policja, która miała wyprowadzić podróżnego z samolotu. Mężczyzna siłą próbował utrudnić funkcjonariuszom to zadanie.

twitter

10 miesięcy więzienia dla pasażera. Ryanair komentuje

Pasażer przyznał się do winy, a sąd w Bristolu zdecydował się na umieszczenie go w zakładzie karnym. Mężczyzna spędzi tam dziesięć miesięcy. Linia przyjęła ten wyrok z zadowoleniem i liczy, że będzie on przestrogą dla innych klientów. „Jest to tylko jeden z wielu przykładów konsekwencji takiego zachowania (w tym zakazów podróżowania i kar za usunięcie z samolotu), jakie ponoszą pasażerowie zakłócający przebieg lotów w ramach polityki zerowej tolerancji linii Ryanair” – przekazała Alicja Wójcik-Gołębiowska.

W przeszłości wobec klientów stwarzających problemy utrudniające lot przewoźnik domagał się także odszkodowania. Jeden z pasażerów lotu do Irlandii, przez którego zachowanie zarządzono lądowanie awaryjne w Porto, zapłaci linii równowartość ok.60 tys. złotych.

Czytaj też:
Czarny scenariusz na wakacje. „Największe zakłócenia w historii”
Czytaj też:
Fala odwołanych lotów w maju? Szef Ryanaira ostrzega

Opracowała:
Źródło: Materiały prasowe / Biuro Prasowe Ryanair/fly4free.pl