Tym razem chodzi o Tajlandię. Okazuje się, że azjatycki kraj chce skrócić pobyty bezwizowe dla podróżnych, a wszystko to z powodu przestępczości cudzoziemców.
Tajlandia skróci pobyty turystom
Już wkrótce turyści z około 90 państw, w tym Europy krócej będą mogli przebywać w Tajlandii bez wizy. Obecnie bez tego dokumentu można tam zostać nawet na 60 dni, ale czas ten zostanie skrócony do 30 lub 15. Już wcześniej obowiązywały surowe zasady, jednak w marcu 2025 roku rozluźniono je w ramach promowania turystyki.
Problemem mają być częste problemy z cudzoziemcami. W lokalnych mediach coraz częściej mówi się o aresztowaniach z powodu przestępstw m.in. zakładaniu firm bez pozwoleń czy narkotykach.
Na ten moment nie zatwierdzono jeszcze nowych przepisów, nie są też znane szczegóły. Media spekulują, że zasady mogą być różne w zależności od kraju. Obywatele niektórych mieliby liczyć wyłącznie na 15-dniowy pobyt bezwizowy.
Nowości ma być więcej
O nadchodzącym zmianach w Tajlandii mówi się coraz częściej. Całkiem niedawno zapowiedziano, że podróżni będą musieli korzystać z obowiązkowych ubezpieczeń turystycznych od następstw nieszczęśliwych wypadków. Z kolei już 20 czerwca w życie wejdą dodatkowe opłaty lotniskowe i wyniosą nawet 125 zł od osoby – do tej pory turyści płacili o połowę mniej. Chodzi o specjalny podatek doliczany do biletu powrotnego. Opłata będzie pobierana automatycznie przez linie lotnicze przy zakładaniu rezerwacji.
Z kolei inne pomysły zmian pojawiały się w 2025 roku, kiedy np. na jakiś czas zakazano turystom spożywania alkoholu popołudniami. Później szybko wycofano się z tych restrykcji. Należy jednocześnie pamiętać, że w kraju obowiązuje absolutny zakaz używania papierosów elektronicznych.
Turyści mimo to traktują Tajlandię jako atrakcyjny i tani kierunek. Najdroższym elementem podróży są zwykle loty, z kolei wyżywienie czy noclegi da się znaleźć w bardzo przystępnych cenach. Na miejscu czekają piaszczyste plaże, rajskie widoki czy pyszna egzotyczna kuchnia.
Czytaj też:
Nowy obowiązek dla turystów w wakacyjnym kraju. Zapowiedziano zmianyCzytaj też:
Te kraje zakazały e-papierosów. Grożą surowe grzywny
