Cypryjski „zamek Królewny Śnieżki” i podróż szlakiem tajemniczych klasztorów

Cypryjski „zamek Królewny Śnieżki” i podróż szlakiem tajemniczych klasztorów

Dodano: 
Widok na miasto z Zamku w Kirenii
Widok na miasto z Zamku w Kirenii Źródło: Archiwum prywatne / Globalna Para
Cypr ma podróżnym wiele do zaoferowania. Tym razem postanowiliśmy uważniej przyjrzeć się średniowiecznemu zamkowi templariuszy w Kirenii, a także zamkowi św. Hilariona, w którym mogłaby mieszkać Śpiąca Królewna, a także kilku innym atrakcjom, których nie można ominąć podczas zwiedzania Cypru.

Nasza wyprawa na Cypr trwała zaledwie sześć dni. W tym czasie chcieliśmy zwiedzić tak dużo, jak tylko możliwe. Pierwsze dni spędziliśmy na poznawaniu Pafos. Kolejnym celem naszej wyprawy była Nikozja, czyli jedyna w Europie stolica, którą przedziela mur. Piątego dnia aktywnego wypoczynku wybraliśmy się na Cypr Północny, a konkretnie do miasta Kirenia.

Przekroczenie granicy samochodem nie stanowi większego problemu. Warto jednak pamiętać, iż ubezpieczenie kupione w greckiej części Cypru nie działa po stronie tureckiej, a bez niego nie zostaniemy wpuszczeni. Niestety z uwagi na napiętą sytuację polityczną nikt po europejskiej części Cypru nie sprzedaje takich ubezpieczeń. Jedynym punktem, gdzie można nabyć takowy papierek, jest przejście graniczne. Jednak nie ma tam żadnych miejsc parkingowych. Nam pozwolono zaparkować 15 metrów od granicy po stronie tureckiej, abyśmy mogli kupić ubezpieczenie w strefie zdemilitaryzowanej (najkrótsze i najtańsze kosztuje około 30 euro i jest ważne przez 3 dni), następnie okazaliśmy wspomniane ubezpieczenie pani celnik i mogliśmy jechać dalej.

Zamek w Kirenii zachwyca

Największą atrakcją miasta Kirenia jest średniowieczny zamek templariuszy z XV wieku. Moglibyśmy się tutaj rozpisać nad tym, jak zachwycający jest to obiekt, jakie wrażenie robi dzisiaj, patrząc z murów na dziedziniec, jak niemożliwe jest wyobrażenie sobie, ile pracy wymagało zbudowanie go tak dawno temu. Nie będziemy tego robić. Jedyne co powiemy, że na miasto i na zamek należy zarezerwować sobie cały dzień, a biorąc pod uwagę atrakcje w okolicy miasta, nawet dwa dni. Najlepiej wybrać się tu w weekend z uwagi na darmowy parking w okolicy. Samo zwiedzanie zamku kosztuje około 3 euro od osoby.

Na obiad polecimy za to restaurację Six Brother's Terrace. Znajduje się ona na samym nabrzeżu tuż przy falochronie i porcie. Na samej górze znajdziemy taras, na którym można zjeść posiłek chłonąc przepiękne widoki wspomnianego wcześniej portu, morza i przede wszystkim zamku. Ceny są stosunkowo niskie jak na takie miejsce (około 40 zł za posiłek dla jednej osoby). Dodamy również, że jedzenie jest zachwycające, a obsługa naprawdę przemiła.

Kalmary w restauracji Six Brother's Terrace

Zamek św. Hilariona na Cyprze inspiracją dla Walta Disneya

Wyjeżdżając z miasta, skręciliśmy w małą niepozorną drogę prowadzącą przez las ku szczytom górskim. Jadąc tą drogą, minęliśmy turecką bazę wojskową, plac ćwiczeń i kilka innych obiektów. Brak barierek i wąska droga asfaltowa nie wzbudzają zaufania, zalecamy więc ostrożną jazdę.

Dlaczego w ogóle warto wybrać się w tę trasę? Z dwóch powodów. Mamy tutaj okazję zobaczyć panoramę miasta i okolicy ze wzgórz, co jest naprawdę miłym akcentem na koniec dnia. Drugim o wiele ważniejszym powodem jest możliwość zwiedzenia Zamku świętego Hilariona. Miejsce to służyło za inspirację do stworzenia znanego nam wszystkim zamku Królewny Śnieżki autorstwa Walta Disneya. Mimo iż z podnóża tej warowni zwiedzanie jej wydaje się znakiem szaleństwa, to o dziwo jest całkiem spokojne i przyjemne.

Lęgowiska żółwi morskich, czerwone klify i białe plaże na Lara Beach

Ostatni dzień na Cyprze poświęciliśmy na zwiedzanie Pafos i okolicy. Na początek trafiliśmy do urokliwego Klasztoru Świętego Neofita. Parking i wejście są darmowe. Na terenie klasztoru znajdziemy kościół z relikwiami, jaskinie, które pierwotnie służyły za świątynię, oraz mały ogród kwiatowy, którego odwiedzenie to obowiązkowy punkt wycieczki.

Galeria:
Cypr to nie tylko cudowne plaże. Zakochać można się również w zamkach i klasztorach

Na północ od Pafos znajdują się tereny lęgowe żółwi morskich. Najsłynniejszym i najbardziej niedostępnym z nich jest plaża Lara położona około 27 kilometrów od Pafos. W okresie od czerwca do września panuje tu okres lęgowy i wszelkie przeszkadzanie żółwiom jest surowo zakazane.

Mimo tego polecamy wybrać się na krótką przejażdżkę po okolicy. Wysokie czerwone klify kontrastują z białymi grzywami fal, które rozbijają się o skały, a białe plaże dopełniają obrazu piękna. Warto pamiętać o jednym. Droga jest gruntowa i nie jest w żaden sposób konserwowana, właśnie w celu utrudnienia dotarcia do lęgowisk żółwi. Z tego też powodu wypożyczone samochody nie mają ubezpieczenia na off-road – a uwierzcie nam – do pokonania tej drogi potrzebny jest prawdziwy samochód terenowy.

Wrak statku Edro III u brzegu wyspy

Mniejszą, ale również ciekawą atrakcją, jest wrak statku Edro III, który znajduje się około 10 km na północ od miasta Pafos. Statek osiadł na skałach pod koniec 2011 roku około 30 metrów od brzegu wyspy. Rdza na burcie statku idealnie komponuje się z okoliczną czerwoną glebą. Do tego miejsca nie prowadzą żadne znaki, ale wytrwali zostaną nagrodzeni pięknym widokiem i to darmowym. Ostatnią atrakcją miasta Pafos (i zarazem najważniejszą) są stanowiska archeologiczne znajdujące się na cyplu. Do zwiedzenia całości zalecamy zarezerwowanie całego dnia, z uwagi na ogrom terenu i liczbę atrakcji.

Wrak statku Edro III

Dwie restauracje, które z pewnością polecamy

Na koniec możemy polecić wam jeszcze dwie restauracje w Pafos. Kings najlepiej jest odwiedzić wieczorem, kiedy zrobi się ciemno. Statki w porcie wraz z zamkiem są wówczas rozświetlone różnymi kolorami i stanowią miłe dopełnienie pysznego jedzenia. Drugie miejsce polecamy wszystkim miłośnikom kuchni brytyjskiej w formie fish and chips. Napisać, że obsługa jest miła to niedopowiedzenia tysiąclecia. Stwierdzić, że jedzenie jest smaczne to obraza dla kucharza. W restauracji T&J's Fish and Chips panuje prawdziwie rodzinna atmosfera. Każdy każdego zagaduje i żartuje. Łącznie z kucharzami, których widzimy cały czas z racji otwartej kuchni.

Podsumowując, żeby zwiedzić cały Cypr potrzeba około dwóch tygodni. Nam z powodów zdrowotnych, a także pogody w zupełności wystarczyło sześć dni intensywnego zwiedzania. Czy mogliśmy zrobić coś inaczej? Gdybyśmy mogli to pewnie, zrobilibyśmy dwie bazy wypadowe. Jedną w Pafos, a drugą w okolicy Nikozji, żeby nie pokonywać samochodem tak dużych odległości i niepotrzebnie nie tracić czasu. Mimo tego wyjazd na Cypr uważamy za bardzo udany i z pewnością możemy polecić go innym podróżnym, szukającym nietypowych miejsc.

Czytaj też:
Cypr zmienia obostrzenia. Będą obowiązywały w wakacje

Źródło: Globalna Para
 0

Czytaj także