Ryanair będzie musiał odwołać setki lotów? Przewoźnik w obliczu kłopotów

Ryanair będzie musiał odwołać setki lotów? Przewoźnik w obliczu kłopotów

Dodano: 
Ryanair
Ryanair Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Ryanair to jedna z największych linii lotniczych w Europie. Irlandzki przewoźnik nie rozpoczął jednak tego roku najlepiej. Wszystko za sprawą kłopotów w Belgii, które mogą nie zakończyć się szybko.

Na przełomie roku, a także w dniach 7-8 stycznia w Belgii rozpoczęły się protesty personelu zatrudnionego przez Ryanaira. Z tego powodu irlandzkie linie lotnicze musiały w dwa kolejne weekendy odwołać ponad 150 lotów. Pokrzywdzonych może być ok. 40 tys. pasażerów, a na tym kłopoty się nie kończę.

Ryanair będzie odwoływał kolejne loty? Strajkujący są nieugięci

Wszystko wskazuje na to, że mimo dwóch akcji protestacyjnych na brukselskim lotnisku Charleroi, Ryanair nie osiągnął porozumienia z personelem pokładowym. Przypominamy, że pracownicy domagają się podwyżek, ponieważ przewoźnik może łamać prawo, nie oferując im minimalnej pensji zagwarantowanej belgijskimi regulacjami.

Z powodu weekendowych strajków za każdym razem odwoływanych było ok. 150 połączeń, z których miało skorzystać ok. 19 tys. pasażerów. W gronie pokrzywdzonych są również Polacy, ponieważ już dwukrotnie odwoływane były loty na trasie Bruksela-Poznań, a także Bruksela-Łódź. Polscy turyści nie mogli polecieć do Belgii, a także wrócić do kraju.

Wszystko wskazuje na to, że strajki będą kontynuowane. Z zapowiedzi związkowców wynika, że w przypadku braku porozumienia, personel będzie protestował przez dwa dni w każdym miesiącu, dopóki nie zostaną spełnione ich postulaty. Dla pasażerów oznacza to kolejne utrudnienia.

Ryanair zamyka bazę w Belgii. Pracę straci prawie 60 osób?

Strajki to nie jedyne zmartwienie Ryanaira w Belgii. Z powodu rosnących stawek za obsługę pasażerów, przewoźnik zdecydował o stałym zamknięciu bazy w podbrukselskim Zaventem. Dodajmy, że była ona tymczasowo zamknięta już od początku zimowej siatki połączeń.

Zamknięcie bazy to zła wiadomość nie tylko dla pasażerów z Belgii i Holandii, ale również dla tamtejszych pracowników. Z informacji przekazanych przez belgijskie media wynika, że pracę może stracić 59 osób. Nie można jednak wykluczyć, że irlandzki przewoźnik przeniesie zatrudnionych do innej bazy, np. na lotnisko Charleroi, gdzie trwają protesty.

Czytaj też:
Wizz Air i Ryanair dominują w Polsce. Najpopularniejszy jeden kierunek
Czytaj też:
Polacy latają tu z Wizz Airem i Ryanairem. Niebawem czeka ich wielka zmiana

Opracowała:
Źródło: luchtvaartnieuws.nl
 0

Czytaj także