Ponury raport dotyczący podróży w 2040 roku. Zbyt gorąca Grecja i brak śniegu w Laponii to początek

Ponury raport dotyczący podróży w 2040 roku. Zbyt gorąca Grecja i brak śniegu w Laponii to początek

Dodano: 
Rodos, Grecja
Rodos, GrecjaŹródło:Unsplash
Z najnowszego raportu Sustainable Future for Travel wynika, że w ciągu najbliższych 20 lat podróżowanie może się całkowicie zmienić. Jeżeli zmiany klimatu będą postępowały w obecnym tempie, z wyjazdów do Grecji przez temperaturę zrezygnuje wiele osób, a urlop na Malediwach nie będzie możliwy, bo... wyspy znajdą się pod wodą.

Podróżowanie, jakie znamy, może zmienić się o 180 stopni do 2040 roku – takie wnioski umieszczone zostały w raporcie Sustainable Future for Travel przygotowanym na zlecenie firmy Intrepid Travel. Przyczyniają się do tego zmiany klimatu. Jeśli będą one postępowały, jak dotychczas, Majorka i Grecja staną się zbyt gorące, aby tu wypoczywać, a Malediwy zaleje woda.

Podróżni już teraz wykazują zainteresowanie kierunkami z przyjazną temperaturą i duża część celuje przez to w kraje zlokalizowane wyżej na naszym globie. Takie tendencje tylko się pogłębią.

Jak będzie wyglądało podróżowanie w 2040 roku?

Zmiany klimatu nie tylko doprowadzą do tego, że Majorka i Grecja będą zbyt gorące dla turystów i zaczną oni wybierać na wakacje inne miejsca. Laponia, która słynie z dużej ilości śniegu i bajkowej wioski św. Mikołaja, będzie miała trudności z utrzymaniem tego „zimowego” uroku. A sezony narciarskie staną się dużo krótsze.

Nisko położone miejsca, takie jak Malediwy i Dżakarta, do 2050 r. zostaną prawie całkowicie pokryte wodą przez podnoszący się poziom mórz. Zagraża to również Wenecji czy Amsterdamowi.

Co zrobić, by podróżowanie się nie zmieniło?

Raport Sustainable Future for Travel pokazuje, jak zmieni się podróżowanie, jeśli nic nie zrobimy, by zatrzymać zmiany klimatu. W analizie wskazano jednak, co zrobić, by spowolnić globalne ocieplenie i zadbać o przyszłość. Wymieniono tu 7 trendów, z którymi powinny zapoznać się osoby z branży i podróżnicy.

Pieniądze podróżnych pozostające w budżecie lokalnym

Intrepid twierdzi, że rządy będą musiały wdrożyć przepisy dotyczące biur podróży, które zagwarantują, że większość pieniędzy wydanych przez turystów w danym miejscu docelowym pozostanie właśnie w tym miejscu, w lokalnej gospodarce.

„Będzie to oznaczać, że korzyści z turystyki będą rozłożone bardziej równomiernie. Utoruje to drogę do bardziej sprawiedliwych i obopólnie korzystnych relacji między podróżnymi a odwiedzanymi przez nich społecznościami, podnosząc jakość życia mieszkańców” – zaznaczono w raporcie.

Śledzenie śladu węglowego w czasie rzeczywistym

Śledzenie emisji dwutlenku węgla stanie się jeszcze ważniejsze i jeszcze bardziej zindywidualizowane dzięki możliwościom sztucznej inteligencji. Podróżni będą rejestrować dzienne emisje i śledzić ich wskaźniki w czasie rzeczywistym, aby zmniejszyć swój ślad węglowy.

„Do 2040 r. osoby urodzone po 2010 roku będą miały w smartfonach moduł do śledzenia śladu węglowego. Każdy przejazd Uberem, podróż samolotem czy wyprawa do supermarketu będą rejestrowane na ich urządzeniach, odnotowując w czasie rzeczywistym ślad węglowy” – zaznacza Intrepid.

Paszporty węglowe

W raporcie zaznaczono, że ludziom może zostać przypisany limit emisji dwutlenku węgla.

„Osobiste uprawnienia do emisji dwutlenku węgla mogą pomóc w jej ograniczeniu i zmniejszeniu ogólnego śladu. Przydziały te mogą przyjąć formę paszportów, zmuszających ludzi do racjonowania emisji dwutlenku węgla zgodnie z globalnym budżetem węglowym, który do 2050 r. wynosi 750 miliardów ton”.

Biuro podróży dodaje, że „do 2040 r. możemy spodziewać się ograniczeń w zakresie dozwolonej rocznej liczby podróży”.

Zakwaterowanie, które nie pozostawia śladu węglowego

Intrepid przewiduje, że na całym świecie pojawi się nowa generacja obiektów noclegów, które wspierają lokalną gospodarkę i zwrównoważony rozwój. Promowane będą koncepcje nomadyczne, takie jak hotel 700 000 Heures, czyli hotel nomadów, który porusza się po całym świecie. Brane będzie pod uwagę też np. zakwaterowanie u kogoś.

Transport naziemny będzie numerem jeden

Podróż pociągiem będzie integralną częścią nowego podejścia do podróżowania. Kolej będzie szybka i nowoczesna. Na podróżnych będą czekać np. luksusowe kapsuły sypialne, które nie tylko zapewniają komfort podczas podróży, ale też są konkurencją dla mniej ekologicznych lotów samolotem.

Wirtualne wakacje

„Jeśli zabraknie działań, które zaradzą kryzysowi klimatycznemu, do 2040 r. wiele ulubionych miejsc na świecie będzie zmuszonych do korzystania z rozwiązań wirtualnych” – twierdzi Intrepid.

Firma zauważa, że podczas pandemii Covid-19 wczasowicze zaczęli podróżować „w fotelach”. Izby i organizacje turystyczne zaczęły udostępniać filmy z miejsc docelowych i atrakcji turystycznych, które można było zwiedzić z poziomu własnej kanapy.

Tuvalu, mały kraj na Pacyfiku w Oceanii, stał się pierwszym, który pod wpływem rosnącego poziomu mórz stworzył swoją cyfrową wersję.

Wakacje ze względu na ludzi, a nie miejsca

W nadchodzących latach ludzie będą rezerwować wakacje i atrakcje turystyczne w oparciu o doświadczenia społeczne, a nie hotel czy miejsce docelowe. Interesować nas będą osoby spotkane na miejscu, a nie odhaczenie kolejnej atrakcji turystycznej w postaci fontanny czy pomnika.

Co o tym sądzicie?

Czytaj też:
Kto najbardziej oszczędza podczas wakacji? Miejsce Polaków w rankingu zaskakuje
Czytaj też:
Najlepiej tu wyjechać po sezonie. Jest jeszcze taniej i bardzo ciepło

Opracowała:
Źródło: Daily Mail