Szybkie reakcje na problemy konkurentów i wymianę uszczypliwości dotychczas kojarzyliśmy z rynkiem lotniczym. Tym razem PKP Intercity wystosowało oświadczenie dla mediów w reakcji na spore problemy czeskiego przewoźnika RegioJet z uruchomieniem zapowiadanych połączeń od 14 grudnia. Choć pasażerowie kupili bilety, to w ciągu ostatnich dni dostali wiadomości, że ich kurs się nie odbędzie.
RegioJet odwołuje połączenia. Konkurencja nie śpi
W czwartek pisaliśmy, że w rozkładzie RegioJet od najbliższej niedzieli miało pojawić się sześć pociągów relacji Kraków- Warszawa. Okazało się, że w systemie sprzedaży widniały tylko 3. Na trasie Warszawa-Gdynia zostało 1 z 3 planowanych połączeń. Pasażerowie byli mocno rozczarowani. I choć prezes czeskich linii Radim Jančura zapowiedział już rekompensaty finansowe, problemy nie uszły uwadze PKP Intercity, dotychczas monopoliście w krajowym rynku połączeń dalekobieżnych. Spółka rozesłała mediom „Stanowisko w sprawie masowego odwołania połączeń przez prywatnego przewoźnika” (nazwa RegioJet w nim nie padła). Jest napisane w ostrym tonie.
„PKP Intercity z głębokim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjmuje decyzję prywatnego przewoźnika o odwołaniu dużej liczby pociągów na zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, na które pasażerowie zdążyli już zakupić bilety” – czytamy. „Odwołanie łącznie 1080 kursów pociągów oznacza w praktyce utratę nawet 250 tysięcy miejsc dla podróżnych, co prowadzi do poważnego i nagłego ograniczenia siatki połączeń pomiędzy największymi miastami w Polsce” – dodano.
Spółka jest niezadowolona z odwołania kursów na trasach, o które wnioskowała.
„Szczególnie nieakceptowalny jest fakt, że przewoźnik ten wcześniej aktywnie zabiegał o dostęp do tras i godzin, na których PKP Intercity od ponad dekady uruchamiało swoje połączenia. Ostatecznie pociągi PKP Intercity zostały odwołane przez zarządcę infrastruktury, o czym spółka wielokrotnie i jednoznacznie informowała właściwe instytucje. Tymczasem obecnie, zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, prywatny przewoźnik sam odwołał swoje pociągi” –czytamy.
Dalej w komunikacie padają zarzuty o destabilizacji rynku i podważania zaufania do kolei w ogóle. „Należy jednoznacznie podkreślić, że głośno zapowiadane korzyści wynikające z pojawienia się konkurencji na polskich torach w praktyce okazały się nieodpowiedzialnym eksperymentem przeprowadzonym na pasażerach” – czytamy.
Więcej pociągów Intercity na święta?
W komunikacie czytamy, że PKP Intercity „prowadzi intensywne działania mające na celu zwiększenie oferty przewozowej oraz zapewnienie możliwości podróży pasażerom dotkniętym zaistniałymi decyzjami”. Spółka będzie wnioskować u zarządcy infrastruktury w Polsce o przywrócenie czterech pociągów które dotychczas były „blokowane przez prywatnego przewoźnika”.
W czwartek RegioJet w odpowiedzi na pytania „Wprost” zapowiedział, że połączenia będą stopniowo dodawane do rozkładu jazdy – dodatkowe kursy mają być uruchomione w połowie stycznia. Tutaj piszemy o rekompensatach dla pasażerów odwołanych kursów.
Czytaj też:
RegioJet zaliczył wpadkę. Takie rozwiązanie pasażerom się nie spodobałoCzytaj też:
Na to połączenie RegioJet w Polsce trzeba zaczekać. Przewoźnik podał powód
