Fala hejtu na biuro podróży. Sztuczna inteligencja oszukała turystów

Fala hejtu na biuro podróży. Sztuczna inteligencja oszukała turystów

Dodano: 
Turyści w Tasmanii, zdjęcie ilustracyjne
Turyści w Tasmanii, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FiledIMAGE
Na australijskie biuro podróży spadła fala krytyki po tym, jak wpis na jego stronie skierował turystów do nieistniejącego miejsca. Doszło do pomyłki.

To nie pierwszy raz, gdy wytwór sztucznej inteligencji skierował turystów w nieistniejące miejsce. Tym razem CNN pisze o przypadku z Australii. Podróżnicy zachęceni wpisem na blogu biura podróży Tasmania Tours szukali gorących źródeł na wyspie Tasmania położonej u wybrzeży Australii. Weldborough Hot Springs miały się znajdować się niedaleko miejscowości o tej samej nazwie.

AI wymyśliła atrakcję

„Oaza spokoju” rzekomo znajdowała się na liście 7 najlepszych gorących źródeł na wyspie do odwiedzenia w tym roku. Na blogu brakowało jednak wskazówek, jak dojechać na miejsce. Dlatego właścicielka hotelu w Weldborough we wrześniu zaczęła dostawać pytania o przyrodniczą atrakcję.

„Na początku było to tylko kilka telefonów” – powiedziała CNN Kristy Probert, „ale potem ludzie zaczęli przyjeżdżać na miejsce tłumnie. Odbierałam prawdopodobnie pięć telefonów dziennie i co najmniej dwie lub trzy osoby przychodziły do hotelu, szukając gorących źródeł. Znajdujemy się w odległej lokalizacji, wiec było to niespotykane” – tłumaczyła.

facebook

Na miejscu zamiast gorących źródeł na turystów czekała tylko zamarznięta rzeka Weld.

Pomyłka w Australii. Turyści byli wściekli

Okazało się, że biuro podróży zleciło przygotowanie materiałów marketingowych firmie zewnętrznej i choć każdy wpis miał być sprawdzany, nikt nie zauważył błędu.

Scott Hennessey, właściciel firmy Australian Tours and Cruises, do której należy Tasmania Tours, przyznał: „nasza sztuczna inteligencja całkowicie zawiodła”. Narzędzie jest wykorzystywane, żeby docierać do wielu klientów. „Nie mamy wystarczających zasobów, żeby sami tworzyć wystarczająco dużo treści, dlatego część tych zadań zlecamy na zewnątrz” – powiedział w wywiadzie dla ABC. „Staramy się konkurować z największymi graczami” – dodał.

Na firmę spadła fala krytyki i internetowego hejtu. „Nie jesteśmy oszustami” – mówił właściciel. „Jesteśmy małżeństwem, które stara się postępować właściwie. Mamy legalną firmą, zatrudniamy sprzedawców” – dodał.

Firma usunęła ze stront wszystkie wpisy oparte na AI i będzie je sprawdzać.

Czytaj też:
Rozczarowanie turystów pod Pałacem Buckingham. Zamknięte bramy zamiast jarmarku
Czytaj też:
Turyści zaufali sztucznej inteligencji. Na lotnisku pojawiły się problemy

Opracowała:
Źródło: CNN, ABC