Podróżni udający się do Włoch drogą lotniczą muszą zwrócić uwagę na komunikat ambasady Polski w tym kraju. Urzędnicy ostrzegają przed strajkiem pracowników, odpowiadających za kontrolę ruchu lotniczego oraz obsługujących infrastrukturę techniczną lotnisk.
Włochy. Strajk na lotniskach może utrudnić powrót do kraju
Protest zaplanowano na piątek 10 kwietnia. Jak podaje ambasada, najgorzej może być w przypadku lotów, które zaplanowano między 13 i 17 tego dnia. Opóźnienia mogą oczywiście dotknąć też loty wcześniejsze i późniejsze. Niewykluczone nawet, że część lotów zostanie całkowicie odwołana.
Piątkowy strajk ma charakter ogólnokrajowy, ale największe utrudnienia spodziewane są na dużych lotniskach międzynarodowych. Szczególnie ciężko może być w Rzymie (Fiumicino i Ciampino), Mediolanie (Malpensa i Linate), Wenecji oraz Neapolu. Ryzyko odwołanych lotów ma być wysokie zwłaszcza w przypadku portów lotniczych w Mediolanie.
W dniu strajku przewidziano tzw. godziny gwarantowane, w których wszystko ma działać bez zakłóceń. Od 7 do 10 rano i od 18 do 21 loty mają odbywać się względnie bez opóźnień. W innych godzinach niestety może być różnie – lepiej uzbroić się w cierpliwość.
Strajk na włoskich lotniskach. Co robić w razie problemów?
Urzędnicy przypominają, że w przypadku odwołania lotu to linie lotnicze mają obowiązek zaopiekować się pasażerem i zapewnić mu alternatywne połączenie lub zwrot kosztów biletu.
Osobom podróżującym do Włoch w pechowy piątek 10 kwietnia zaleca się zachować szczególną ostrożność. Powinny one sprawdzać status swojego lotu przed wyjazdem na lotnisko, a na wszelki wypadek stawić się z dużym wyprzedzeniem, co najmniej 3 godziny przed odlotem.
Czytaj też:
RegioJet wycofuje się z Polski. Co z pieniędzmi pasażerów?Czytaj też:
Ryanair zadowolony z wyroku sądu. Pasażer spędzi 10 miesięcy w więzieniu
