-58 stopni Celsjusza. Tak wygląda początek zimy w najmroźniejszym miejscu na świecie

-58 stopni Celsjusza. Tak wygląda początek zimy w najmroźniejszym miejscu na świecie

Dodano: 
Zima na Syberii
Zima na Syberii Źródło: Shutterstock
Choć zima się dopiero zaczyna, niektóre regiony Syberii już odnotowują ekstremalnie niską temperaturę. W najzimniejszym miejscu na świecie słupki rtęci pokazały zaledwie -58 stopni Celsjusza.

5 grudnia w północno-wschodniej Syberii, która charakteryzuje się jednymi z najbardziej surowych ataków zimy, temperatura znacznie spadła. Nad region nadciągnęła arktyczna pogoda, która sprawiła, że słupki rtęci pokazały nawet minus 58 stopni Celsjusza. Takie wartości odnotowano w Jakucku i okolicach. Jest to obszar, który uchodzi za jeden z najzimniejszych na świecie. Leży on ok. 5 tys. km na wschód od Moskwy.

Atak zimy na Syberii

Opublikowany w sieci materiał wideo pokazuje Jakuck pokryty grubą warstwą chmur i mgły. Jego ulice pokryte są szronem, a z ust osób przechadzających się po chodnikach, wydobywa się para.

„Przyjechałem specjalnie tutaj, do Jakucka, żeby doświadczyć takiej pogody. Mam szczęście, bo w grudniu nie jest to takie pewne. Właściwie nie jest mi tak zimno, odpowiednio się przygotowałem. Gdybym nie miał odpowiednich ubrań, zamarzłbym w ciągu kilku minut” – powiedział Danila w rozmowie z agencją Reuters.

Mężczyzna dodał, że ekstremalne temperatury sprawiły, że jego płaszcz stał się znacznie sztywniejszy, a jego telefon rozładował się w ciągu kilku minut. Niezbędne były dwie pary rękawiczek i kilka warstw ubrań.

Ekstremalnie niska temperatura

Temperatury w niektórych częściach Jakucji, czyli największej republiki Rosji, w ciągu nocy spadły poniżej minus 55 Celsjusza. W Ojmiakonie, jednej z jakuckich wiosek, temperatura 5 grudnia wyniosła minus 58 stopni Celsjusza. Synoptycy twierdzą, że biorąc pod uwagę wilgotność i wiatr, odczuwalna mogła wynosić nawet minus 63°C.

Na targu w Jakucku sprzedawano ryby głęboko mrożone, pakowane w pudełka. Nie była potrzebna zamrażarka. Sprzedawczynie były otulone dużymi futrzanymi czapkami.

„Jest zimno” – powiedział jeden z mieszkańców, Piotr. „Wystarczy mieć tylko ubrania odpowiedniej jakości, a wtedy wszystko będzie dobrze. Najważniejsze to się ruszać, żeby krążyła krew”.

Chcielibyście doświadczyć takich warunków na własnej skórze?

Czytaj też:
Zamieć śnieżna sparaliżowała pracę na lotnisku. Jeden z samolotów przymarzł do płyty
Czytaj też:
Paraliż na polskiej i niemieckiej kolei. Dziesiątki pociągów odwołanych z powodu opadów śniegu

Opracowała:
Źródło: Reuters