Pojechałam nad Bałtyk w sezonie. Tu znalazłam ciszę i najdalej na północ wysunięty punkt Polski

Pojechałam nad Bałtyk w sezonie. Tu znalazłam ciszę i najdalej na północ wysunięty punkt Polski

Dodano: 
Nad Bałtykiem
Nad Bałtykiem Źródło: Archiwum prywatne
Podczas odkrywania nadmorskich miejsc, trafiam tam, gdzie dalej na północ w Polsce już się nie da. Patrzę z góry na lazurową wodę i zapisuję widoki w głowie.

W szczycie sezonu wakacyjnego po raz kolejny przyjeżdżam nad Bałtyk. Nie wybieram Trójmiasta, ekskluzywnego kurortu w Niemczech, ani żadnego innego miejsca, w którym już byłam. Sięgam tam, gdzie dostępna jest wyjątkowa atrakcja – do Jastrzębiej Góry. Co zasługuje tam na szczególną uwagę? Szybko odkrywam to podczas spaceru. Ponadto uświadamiam sobie, że informacje o tym, że nie każdy będzie czuł się tam dobrze, nie są wyssane z palca. Zejście na plażę lub wejście z niej na deptak stanowią wyzwanie.

Odwiedziłam Jastrzębią Górę w szczycie lata

Do Jastrzębiej Góry trafiam niedługo po tym, jak dojeżdżam pociągiem do Władysławowa. Po niespełna półgodzinnej wycieczce rowerowej jestem u celu. Wita mnie charakterystyczny kaszubski napis Pilëce, który oznacza Jastrzębia Górę w regionalnym języku. Już na starcie czuć przywiązanie do miejscowych tradycji.

Jastrzębia Góra wita
Widok na wysokie schody i morze w Jastrzębiej Górze

Miasto znajduje się niedaleko Półwyspu Helskiego oraz takich miejscowości jak Chłapowo, Karwia i Dębki. Co kluczowe jest jednym z najwyżej położonych nad polskim morzem – w zachodniej części nadbrzeże dochodzi do wysokości 33,2 m n.p.m. To z tego powodu zejścia na plaże są strome i pełne schodów, a pokonanie ich wiąże się wysiłkiem fizycznym. Ostrzegam – to może powodować kontuzje u osób po urazach czy z innymi problemami zdrowotnymi. Szybko znajduję jedno z głównych wejść prowadzących do morza, czyli to przy centrum ze sklepikami, straganami i restauracjami. Główna ulica jest pełna turystów, ale łatwo znaleźć też punkty odizolowane od tłumów.

Klif w Jastrzębiej Górze

Odkrywam ścieżki leśne, tarasy widokowe, patrzę na morze z góry i widzę, że w wielu miejscach ma ono lazurowy kolor. Trafiam m.in. na drewniane rzeźby z plenerów rzeźbiarskich Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, a do tego na Bulwar Nadmorski. Unikatową atrakcją jest jednak jeden punkt – Gwiazda Północy.

Widok z klifu na morze
W Jastrzębiej Górze

Tutaj odnajduję najdalej na północ wysunięty punkt w Polsce

Najdalej wysunięty na północ punkt w Polsce wyznaczono oficjalnie w Jastrzębiej Górze. Kluczowym elementem przypominającym o tym jest pamiątkowy kamień o nazwie Gwiazda Północy. Powstał w 2000 r. po przeprowadzonych pomiarach geodezyjnych. Danymi na temat tego podzielił się Urząd Morski w Gdyni. Współrzędne miejsca to: 54°50′08,8″N 18°18′00,5″E.

Gwiazda Północy w Jastrzębiej Górze

O ile kamień znajdziecie na górze klifu, to punkt, który faktycznie jest najdalej wysunięty na północ naszego kraju, znajduje się na plaży. Wytycza go słupek z czerwono-białymi paskami.

Najdalej na północ wysunięty punkt Polski

Raj dla fanów natury, czyli, idąc przez wąwóz

W tej nadmorskiej miejscowości zachwyca mnie coś jeszcze. Odkrywam tam wąwóz, który prowadzi prosto do morza. Myśląc o wąwozach, mam przed oczami popularne, reprezentatywne przestrzenie tego typu. Na świecie ceniony jest m.in. Wąwóz Samaria w Grecji czy Wąwóz Verdon we Francji. W Polsce ze stromych dolin, o pionowych ścianach i wąskim dnie, słynne są okolice Kazimierza Dolnego i Nałęczowa. Mało kto wiąże z wąwozami Bałtyk, jednak nad morzem też da się takie zastać.

Ten w Jastrzębiej Górze nazywa się Lisi Jar. Dotrzemy do niego, idąc od centrum wzdłuż ulicy Rozewskiej. Po około 15 minutach jestem przy punkcie, przy którym skręcam na szlak prowadzący w głąb wąwozu – znajduje się on tuż przy przystanku autobusowym „Jastrzębia Góra, Lisi Jar” i obelisku zwieńczonego kulą z orłem. Wejście na miejsce wygląda niepozornie, a schody do zejścia ukryte są za betonową wylewką. Ostatecznie wystarczy chwila, by znaleźć się zupełnie poza miejskim klimatem i zatopić w nadmorskiej przyrodzie. Każdy, kto chce przejść to miejsce, zaczynając od strony plaży, może to zrobić wejściem numer 19.

Wąwóz Lisi Jar

Idąc, zatapiam się zapachu leśnej roślinności, w powietrzu czuję wilgoć po nocnym deszczu, a obok mnie nie ma żywej duszy. Szybko zauważam, że muszę być ostrożna, bo jest ślisko, wąsko, a mój lęk wysokości w niczym nie pomaga. Maksymalne zagłębienia sięgają aż do 50 metrów, więc, patrząc w dół, można poczuć niepokój.

Wąwóz ma tylko 350 m długości, ciągnie się wąskim pasem do samej plaży i znajduje na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego pomiędzy Jastrzębią Górą a Rozewiem. Poza przyrodą skrywa dodatkowe atrakcje np. pomnik Króla Zygmunta III Wazy symbolicznie związanego z tym miejscem (kiedyś miał wylądować tam na brzegach Bałtyku, wracając ze Szwecji do Polski). Inną atrakcją jest mała kapliczka św. Antoniego. Jak łatwo wywnioskować, miejsce to powstało wiele wieków temu, a jego długa historia sprawia, że jest jeszcze bardziej intrygujące. Kiedyś wąwóz był znacznie dłuższy – miał ok. 10 km, a to działanie morza sprawiło, że zostało z niego tylko i aż tyle.

Pomnik Króla Zygmunta III Wazy w wąwozie Lisi Jar

Tu zapomnisz o wydmowym wybrzeżu

Nad polskim morzem dominują wybrzeża wydmowe, czyli płaskie, dlatego klifowe tym bardziej zasługują na docenienie i mogą zaskakiwać. Wiem już, że poszukując takich, idealnie wybrać Jastrzębią Górę. Widoki z dużej wysokości zachwycają, a miejsce sprzyja spacerom i leśnym wycieczkom. Z jednej strony można być w centrum tętniącym życiem, z drugiej na spokojnej odizolowanej plaży np. przy wejściu na obrzeżu miejscowości.

Na plaży w Jastrzębiej Górze

Do tej pory nadmorskie klify w Polsce kojarzyły mi się głównie z Gdynią Orłowo czy Rewalem, myślę jednak, że równie majestatyczne widoki na morze oferuje Jastrzębia Góra. Ci, którzy nie boją się schodów i wysiłku fizycznego powinni wybrać ją na dłuższy urlop, a pozostali, choć na jednodniową wycieczkę. Jeśli szukacie bardziej stromych miejsc nad Bałtykiem, w Polsce króluje Wzgórze Gosań koło Międzyzdrojów (ok. 94 m n.p.m.).

Czytaj też:
Odwiedziłam jedną z najszerszych plaż w Polsce. Co zmieniło się tam po roku?
Czytaj też:
Odwiedziłam mało znaną wyspę Gdańska. Tu da się patrzeć na morze i rzekę jednocześnie

Źródło: Wprost