Polacy stopniowo są ewakuowani z krajów zagrożonych wojną na Bliskim Wschodzie. W piątek nad ranem do kraju bezpiecznie wróciły dwa wojskowe samoloty z turystami, którzy zostali przetransportowani autokarami z Dubaju do Omanu.
Wiele osób nadal czeka na wylot. Pani Olga to jedna z osób, która od kilku dni czeka na informację o powrocie od biura podróży. Kobieta relacjonuje, że powrót z ZEA jest bardzo trudny. Po wielu interwencjach otrzymała informację, że jej lot powrotny jest zaplanowany dopiero za tydzień, na 13 marca.
Nie może wrócić z Dubaju. „Wylądowałam na sorze”
„Jesteśmy tutaj wstrząśnięci postawą Itaki wobec swoich klientów. Jesteśmy w Dubaju od 22.02. Lot odwołano nam w ostatniej chwili – mieliśmy lecieć w nocy z 28 na 29.02 a wtedy się zaczęło. Jest 6.03 – lata już wiele samolotów do Polski, ja wylądowałam na sorze w szpitalu z załamaniem zdrowotnym w związku z brakiem stałe przyjmowanych leków, których zabrakło w czym nikt nam nie pomógł, ponieważ ubezpieczenie twierdziło wyłącznie, że to nie jest objęte i nie udzielili nawet żadnej informacji, gdzie i jak szukać pomocy, a rezydentka nie miała nawet pojęcia o możliwości wezwania bezpłatnie pogotowia (…)” – relacjonuje na fanpage’u biura Itaka pani Olga. Dodała, że sama poniosła koszty leczenia, nie może aktualnie pracować, a w domu czekają jej zwierzęta, którym trzeba organizować opiekę.
Zauważyła, że Emiraty wydają się bardzo wspierać turystów w trudnej sytuacji, zapewniają nocleg i wyżywienie. „nie rozumiem tego, czemu jednocześnie ceny biletów lotniczych szybują do wartości niemożliwych do zapłacenia przez zwykłego ciężko pracującego człowieka…” – pisała.
Biuro podróży odniosło się do tej relacji. „Rozumiemy Twój niepokój, zdajemy sobie sprawę jak trudna i złożona jest ta sytuacja. Gdy tylko pojawią się potwierdzone informacje dotyczące dalszych działań lub terminu lotu powrotnego, zostaną one niezwłocznie przekazane przez rezydenta oraz nasze biuro” – czytamy w odpowiedzi zamieszczonej na fanpage'u.
Turyści czekają na odwoływanie wycieczek
To trudne dla pracowników wszystkich biur podróży, którzy dostają ogromną liczbę pytań o status planowanych wycieczek i lotów z międzylądowaniem w krajach dotkniętych konfliktem. Polacy skarzą się na brak informacji o wylotach w kolejne dni. Inni boją się, że do kwietnia sytuacja nie będzie stabilna.
„Miałam lecieć 08.03, nadal czekam na maila z konkretną informacją co do statusu wycieczki” – pisze jedna z klientek Rainbow.
Informacje są stopniowo przekazywane. „Dostałem właśnie informacje z biura Rainbow o anulowaniu wycieczki do Australii z międzylądowaniem w Dubaju z dnia 07.03, Mądra decyzja, oczywiście wyrażam moją opinię” – napisał w piątek inny turysta.
Ceny na wakacjach cię zaskoczyły?
Lot był opóźniony albo go odwołano?
Wakacyjny kraj pozytywnie cię zaskoczył albo rozczarował?
Podziel się swoją historią i napisz do nas na [email protected]
Czytaj też:
Polacy przestraszeni. Odsprzedają wycieczki za ćwierć ceny
