All Rail, organizacja zrzeszająca niezależnych przewoźników kolejowych z całej Europy, alarmuje w związku z planowanymi zmianami w polskim prawie transportowym. Powód? Nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury, która koncentruje się głównie na przewozach autobusowych, ale zawiera również zapisy dotyczące kolei.
Kolej pod kontrolą władz? Niezależni przewoźnicy ostrzegają
Według All Rail, propozycja może pozwolić marszałkom województw zlecać przewozy kolejowe wyłącznie własnym operatorom, co w praktyce „może wykluczyć nawet połowę regionów z konkurencji, umacniając dominację dotychczasowych przewoźników i osłabiając rynek”.
Chodzi o planowane uchylenie artykułu 22a, regulującego zawieranie umów na kolejowy transport pasażerski w regionach. Przepis ten ograniczał możliwość bezpośredniego zlecania przewozów podmiotom wewnętrznym zgodnie z unijnym rozporządzeniem. Ostatni raz marszałkowie mogli tak działać w 2020 r., a umowy obowiązywały maksymalnie 10 lat, dlatego teraz regiony przygotowują się do nowych przetargów.
Koniec konkurencji na torach w Polsce?
A skala problemu nie jest mała. Na Podlasiu w przetargu na lata 2026–2030 zwyciężyło Polregio, pokonując Arrivę, która obsłużyła trasy niezelektryfikowane w kujawsko-pomorskim. Na Mazowszu i w kilku innych województwach – Dolnośląskim, Śląskim, Łódzkim, Małopolskim i Wielkopolskim – marszałkowie od lat powołują własnych przewoźników. Obecnie Małopolska ogłosiła przetarg na pięcioletnie przewozy, gdzie Polregio musi rywalizować z Kolejami Małopolskimi.
– Należałoby postawić pytanie, czy szeroko rozumiany system transportu kolejowego w Polsce jest gotowy na skokową liberalizację rynku usług przewozowych, czy może lepiej byłoby ten proces przeprowadzić stopniowo, etapami liberalizując rynek w dłuższym okresie – mówi Michał Nowakowski, rzecznik marszałka Dolnego Śląska w rozmowie z „DPG”.
Kolej znajdzie się pod kontrolą władz?
Zmiany wynikają z tzw. unijnego IV pakietu kolejowego, który nakazuje otwarcie rynku przewozów regionalnych. All Rail krytykuje jednak brak przejrzystości przy wprowadzaniu nowelizacji.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekonuje, że trzeba zostawić pewną furtkę, aby marszałkowie mogli zlecać przewozy bez przetargu, powołując się na problemy z falstartem dalekobieżnej spółki RegioJet. Z kolei minister Dariusz Klimczak dodaje, że każde państwo chroni swoich przewoźników, a Komisja Europejska nie jest jedynym źródłem mądrości.
Resort infrastruktury tłumaczy, że „artykuł 22a miał charakter tymczasowy – po kontroli Brukseli w sprawie pomocy publicznej dla Polregio – i po 2030 r. bezprzetargowe zlecanie przewozów ma zostać wyeliminowane”.
„Samorządy inwestują w rozwój własnych operatorów i powinny mieć możliwość zlecania im usług w wyjątkowych sytuacjach, np. przewozów do 500 tys. pociągokilometrów rocznie” – argumentuje ministerstwo.
Czytaj też:
Tak zmieni się kolej w Polsce. 200 km/h i rewolucja na torachCzytaj też:
Rewolucja w podróżach po Polsce. Superszybkie pociągi połączą Europę
